Aerografy firmy Harder&Steenbeck

Inkubator, tutaj rodzą się tematy godne przesunięcia do FAQ - prawd objawionych. Dyskutujemy na temat technik, narzędzi i chemii modelarskiej.

Re: Aerografy firmy Harder&Steenbeck

Postprzez wacus47 » wtorek, 19 listopada 2019, 14:00

HK napisał(a):
wacus47 napisał(a):Jeżeli mamy serio bardzo napięty budżet to najlepiej wyjdzie chyba Sparmax. Jeżeli jesteśmy gotowi dołożyć trochę więcej to najlepiej kupić to:
https://www.mojehobby.pl/products/Mr.-P ... .2-mm.html

Najlepiej by było poużywać kilku aerografów i wybrać to, co najlepiej użytkownikowi pasuje. Każdy może mieć nieco inne preferencje. Nie tylko co lepiej leży w ręce, ale związane z rodzajem malowań jakie najczęściej robi. Niestety, chociaż to najlepsze rozwiązanie, jest mało praktyczne, szczególnie dla początkujących.
Ja np. po kilku miesiącach używania Procon-a byłem z niego super zadowolony. Ale kiedy zacząłem używać Olymposa czy Iwaty HP-BH, to je preferuję. Bo są mniejsze, lżejsze i do większości (choć nie wszystkich) prac bardziej mi podchodzą.


Owszem, ale żeby mieć preferencje i wyczucie trzeba sporo sprzętu przerobić i to nie na kilka minut psikania. Smutna prawda taka, że tutaj trzeba kupić kilka w toku naszego modelarskiego życia i wtedy ocenić. Szczęscie w tym, że aerografy nie tracą bardzo na wartości, więc potem można dość łatwo odsprzedać nie tracąc tak wiele na wartości, bądż zostawić jako zapasowy.

Wbrew pozorom to nie są tak drogie sprzęty dla człowieka, który pracuje...
wacus47
 
Posty: 285
Dołączył(a): piątek, 15 lutego 2008, 10:14
Lokalizacja: Zgierz

Reklama

Re: Aerografy firmy Harder&Steenbeck

Postprzez mr.jaro » wtorek, 19 listopada 2019, 16:44

arhtus napisał(a):Muszę Pana zaskoczyć bo miałem tą niemiecką wunderwaffe i bardzo szybko się jej pozbyłem.

Tak, tak. "Mialem, ale sie pozbylem". Argumenty nie do obalenia. Jakze to typowe.
Dodaj jeszecze cos w rodzaju "wolalem wybrac chinczyka" i wszystko bedzie pasowalo, drogi kolego.
Jarek M
Avatar użytkownika
mr.jaro
 
Posty: 2028
Dołączył(a): środa, 19 września 2007, 13:01
Lokalizacja: Hannover

Re: Aerografy firmy Harder&Steenbeck

Postprzez arhtus » wtorek, 19 listopada 2019, 18:37

mr.jaro napisał(a):
arhtus napisał(a):Muszę Pana zaskoczyć bo miałem tą niemiecką wunderwaffe i bardzo szybko się jej pozbyłem.

Tak, tak. "Mialem, ale sie pozbylem". Argumenty nie do obalenia. Jakze to typowe.
Dodaj jeszecze cos w rodzaju "wolalem wybrac chinczyka" i wszystko bedzie pasowalo, drogi kolego.


No tak Panie niedowiarku, mam Ci pokazać rachunek potwierdzający zakup? bo mam jeszcze, oryginał, wystawiony na moje autentyczne nazwisko :lol:

Sorry, ale to walka z wiatrakami.....
Niech każdy sobie najlepiej wyrobi opinie na własnej skórze, ale jestem przekonany, że większość po niedługim czasie używania tych aerków będzie miała do nich jakieś ale.

pozdrawiam Panie mr.jaro
arhtus
 
Posty: 356
Dołączył(a): piątek, 14 listopada 2014, 23:03

Re: Aerografy firmy Harder&Steenbeck

Postprzez Artur Domański » wtorek, 19 listopada 2019, 19:55

Nie jestem jakimś wybitnym znawcą i modelarzem ale pozwolę sobie wtrącić swoje trzy grosze do dyskusji.
Mam H&S Evolution i maluje mi się nim znakomicie, nie mam uwag, poza miękkimi dyszami, trzeba bardzo uważać. To że chrom schodzi, nie zwracam na to uwagi, mnie to nie przeszkadza. Ale postanowiłem troszkę podnieść swój prestiż poprzez wymianę sprzętu. Na początek kupiłem Procon Boy Ps-270, po paru próbach sprzedałem, nie czułem go i jakoś źle mi leżał w ręce, postanowiłem zainwestować w Infiniti, które też podzieliło los PS-270, obecnie testuje Procona PS-770 i nie jestem nim zachwycony (mogę sprzedać w dobrej cenie). Nie ma znaczenia czym malujesz, ważne by Tobie aerograf leżał w ręku, ja bardzo długo malowałem popularnym ruskiem i bardzo sobie go chwaliłem, obecnie moim głównym aero jest Evolution, a do brudnej roboty złoty MAR. Chwilami ta dyskusja sprowadza się do wyższości Świąt Wielkiej Nocy na świętami Bożego Narodzenia, lub odwrotnie
Pozdrawiam
Artur
Avatar użytkownika
Artur Domański
 
Posty: 1188
Dołączył(a): wtorek, 27 listopada 2007, 19:39
Lokalizacja: Włocławek

Re: Aerografy firmy Harder&Steenbeck

Postprzez arhtus » wtorek, 19 listopada 2019, 20:29

Artur, czy gdzieś tu napisałem, że H&Sami się źle maluje? Jak mają nieuszkodzoną, czystą dyszę da się nimi malować nie gorzej niż każdym innym lepszym aerkiem, ale zapytam, czy, lub ile razy podczas eksploatacji tego Evolutiona zmieniłeś dyszę? Schodzący "chrom" to taka drobnostka nie obniżająca jakości malowania fakt, ale trochę niesmak jednak pozostaje przy aerografie za 500zł..
Wszystko się rozchodzi o to, że problem dysz H&S jest powszechny i każdy kto miał do czynienia z tymi aerografami najprawdopodobniej miał ten problem, a Pan m.jaro usilnie udowadnia, że nic takiego nie ma miejsca i że dysze H&S są wykonane z megasuper molibdenowowanadowej stali i cholera wie jeszcze z czego, o twardości takiej i owakiej i nie ma z nimi najmniejszego problemu (sorry żart, ale nie mogłem się już powstrzymać) i wprowadza w ten sposób w błąd potencjalnych zainteresowanych. Niech każdy przynajmniej wie, jakie mogą go spotkać problemy i zapewne spotkają.

Co do szukania świętego grala w umiarkowanych pieniądzach to spróbuj się przymierzyć do procona 267, nie jest zbyt drogi, a jest moim zdaniem super, i bardzo dobrze leży w łapie, brakuje mu tylko regulatora przepływu powietrza pod ryjkiem, no ale nie można mieć wszystkiego w takich pieniądzach, no i da się to jakoś obejść.
Spróbuj na moją odpowiedzialność ;o)
arhtus
 
Posty: 356
Dołączył(a): piątek, 14 listopada 2014, 23:03

Re: Aerografy firmy Harder&Steenbeck

Postprzez Artur Domański » wtorek, 19 listopada 2019, 20:40

arhtus napisał(a):Artur, czy gdzieś tu napisałem, że H&Sami się źle maluje? Jak mają nieuszkodzoną, czystą dyszę da się nimi malować nie gorzej niż każdym innym lepszym aerkiem, ale zapytam, czy, lub ile razy podczas eksploatacji tego Evolutiona zmieniłeś dyszę? Schodzący "chrom" to taka drobnostka nie obniżająca jakości malowania fakt, ale trochę niesmak jednak pozostaje przy aerografie za 500zł..

Maluję tym aero już chyba ze 7 lat i teraz mam trzecią dyszę, jak dojdziesz do wprawy to można malować to co się chce, ja na niego nie narzekam, a chrom, może schodzić, mnie nie przeszkadza

arhtus napisał(a):
Co do szukania świętego grala w umiarkowanych pieniądzach to spróbuj się przymierzyć do procona 267, nie jest zbyt drogi, a jest moim zdaniem super, i bardzo dobrze leży w łapie, brakuje mu tylko regulatora przepływu powietrza pod ryjkiem, no ale nie można mieć wszystkiego w takich pieniądzach, no i da się to jakoś obejść.
Spróbuj na moją odpowiedzialność ;o)

Na razie pozostanę przy testowaniu PS-770, no chyba ze znajdzie się kupiec :)
Pozdrawiam
Artur
Avatar użytkownika
Artur Domański
 
Posty: 1188
Dołączył(a): wtorek, 27 listopada 2007, 19:39
Lokalizacja: Włocławek

Re: Aerografy firmy Harder&Steenbeck

Postprzez arhtus » wtorek, 19 listopada 2019, 20:52

No i widzisz jednak problem z dyszami miałeś, więc niech Pan m.jaro przestanie tu tak ładnie czarować.
Ja to się dziwię, że te aerografy są tak polecane dla początkujących (oczywiście nie mam tu na myśli Ciebie Artur, coby sobie ktoś nie pomyślał :D ), którzy często mają pierwszy raz kontakt z aerografem, i z racji na "miękkość" dysz bardzo często kończy się na ich szybkim uszkodzeniu i dodatkowych zakupach, te aerografy powinny być bardziej kierowane do nieco bardziej doświadczonych użytkowników którzy mają pojęcie co i jak.

Nie mniej jak będziesz miał okazję chociaż pomacać PS267 to nie omieszkaj się przywitać :D , a zobaczysz, że Ci się spodoba :D wg mnie ten aerograf w kwocie 400zł jest genialny.
arhtus
 
Posty: 356
Dołączył(a): piątek, 14 listopada 2014, 23:03

Re: Aerografy firmy Harder&Steenbeck

Postprzez Artur Domański » wtorek, 19 listopada 2019, 21:05

arhtus napisał(a):No i widzisz jednak problem z dyszami miałeś, więc niech Pan m.jaro przestanie tu tak ładnie czarować.
Ja to się dziwię, że te aerografy są tak polecane dla początkujących (oczywiście nie mam tu na myśli Ciebie Artur, coby sobie ktoś nie pomyślał :D ), którzy często mają pierwszy raz kontakt z aerografem, i z racji na "miękkość" dysz bardzo często kończy się na ich szybkim uszkodzeniu i dodatkowych zakupach, te aerografy powinny być bardziej kierowane do nieco bardziej doświadczonych użytkowników którzy mają pojęcie co i jak.

I tak i nie, wszystko zalezy jak się z nim obchodzić, jeśli ostrożnie to i początkującemu na poczatek nie sprawi kłopotu

arhtus napisał(a):Nie mniej jak będziesz miał okazję chociaż pomacać PS267 to nie omieszkaj się przywitać :D , a zobaczysz, że Ci się spodoba :D wg mnie ten aerograf w kwocie 400zł jest genialny.

Przemyślę, ale jeśli dojdzie do zakupu, to wcześniej musze sprzedać tego PS770
Pozdrawiam
Artur
Avatar użytkownika
Artur Domański
 
Posty: 1188
Dołączył(a): wtorek, 27 listopada 2007, 19:39
Lokalizacja: Włocławek

Re: Aerografy firmy Harder&Steenbeck

Postprzez mr.jaro » środa, 20 listopada 2019, 09:15

Artur Domański napisał(a):...wszystko zalezy jak się z nim obchodzić...

Dokladnie w tym stwierdzeniu tkwi sedno sprawy.
Problem jednak w tym, ze mozna to powtarzac tysiac razy, a mimo tego zawsze znajdzie sie jaki klaun, ktory nie bedzie w stanie zrozumiec tej prostej zaleznosci. Jeden z typowych symptomow patologii internetu.
Ostatnio edytowano środa, 20 listopada 2019, 09:33 przez mr.jaro, łącznie edytowano 1 raz
Jarek M
Avatar użytkownika
mr.jaro
 
Posty: 2028
Dołączył(a): środa, 19 września 2007, 13:01
Lokalizacja: Hannover

Re: Aerografy firmy Harder&Steenbeck

Postprzez mr.jaro » środa, 20 listopada 2019, 09:33

...
Jarek M
Avatar użytkownika
mr.jaro
 
Posty: 2028
Dołączył(a): środa, 19 września 2007, 13:01
Lokalizacja: Hannover

Re: Aerografy firmy Harder&Steenbeck

Postprzez wacus47 » środa, 20 listopada 2019, 10:48

Ja montując dyszę i iglicę zawsze zostawiam taki dystans pomiędzy tymi dwoma elementami, aby czysty rozpuszczalnik/woda mógł zostawiąc minimalną plamkę przy zamkniętym przepływie farby. W takich okolicznosćiach nie wiem jakim cudem dysza może się rozkalibrować :roll: Uszkodzenia mechaniczne to już inna historia, ale upadając na płyki ceramiczne połamie się każdą dyszę.
wacus47
 
Posty: 285
Dołączył(a): piątek, 15 lutego 2008, 10:14
Lokalizacja: Zgierz

Re: Aerografy firmy Harder&Steenbeck

Postprzez arhtus » środa, 20 listopada 2019, 11:54

mr.jaro napisał(a):
Artur Domański napisał(a):...wszystko zalezy jak się z nim obchodzić...

Dokladnie w tym stwierdzeniu tkwi sedno sprawy.
Problem jednak w tym, ze mozna to powtarzac tysiac razy, a mimo tego zawsze znajdzie sie jaki klaun, ktory nie bedzie w stanie zrozumiec tej prostej zaleznosci. Jeden z typowych symptomow patologii internetu.


Choćby nie wiem jak delikatnie się obchodzić z tymi aerografami i mam na myśli normalną eksploatację, a nie jakieś upadki, rzucanie, strzelanie spustem itp..to i tak po niedługim czasie używania, i o wiele, wiele krótszym niż w produktach konkurencji występuje konieczność wymiany dyszy na nową.
Przecież prawie ;o) każdy kto korzystał z tych aerków, dyszę dokupić musiał i mowa tu o użytkownikach mniej jak i bardziej doświadczonych, no to wychodzi na to, że wszyscy tu, niezależnie od doświadczenia i umiejętności obchodzili się z tymi cudeńkami w sposób nieprawidłowy....każdy kto sobie to przeanalizuje to chyba wnioski wyciągnie oczywiste.
Pan m.jaro nie ma już żadnych sensownych argumentów na obronę H&S poza "ja mam i u mnie wszystko cacy" to uderza w "klaunów i patologie internetu" dobre :mrgreen: :lol: ewentualnie przytacza tylko część opinii innych, oczywiście tą pozytywną, pomijając drugi fakt o dokupowaniu nowych dysz.
Albo Pan jest mega dobrym i oddanym pracownikiem H&S, albo zaślepionym fanatykiem tej marki.
Dobra daję sobie już spokój, niech Pan m.jaro robi tu sobie reklamę H&S dalej, a niech sobie każdy sam wyciągnie wnioski, ewentualnie przekona się sam jak wygląda eksploatacja tych aerografów od strony dodatkowych kosztów związanych z używaniem ich.
arhtus
 
Posty: 356
Dołączył(a): piątek, 14 listopada 2014, 23:03

Re: Aerografy firmy Harder&Steenbeck

Postprzez iras67 » środa, 1 stycznia 2020, 14:35

wacus47 napisał(a):Ja montując dyszę i iglicę zawsze zostawiam taki dystans pomiędzy tymi dwoma elementami, aby czysty rozpuszczalnik/woda mógł zostawiąc minimalną plamkę przy zamkniętym przepływie farby. W takich okolicznosćiach nie wiem jakim cudem dysza może się rozkalibrować :roll: Uszkodzenia mechaniczne to już inna historia, ale upadając na płyki ceramiczne połamie się każdą dyszę.

Nie sprawdza się to przy mocno rozcieńczonych farbach zupełnie.
Pozdrawiam Ireneusz Targoń
http://iras67modele.blogspot.com/
Avatar użytkownika
iras67
 
Posty: 2494
Dołączył(a): środa, 19 marca 2008, 00:55
Lokalizacja: Dębica

Re: Aerografy firmy Harder&Steenbeck

Postprzez wacus47 » czwartek, 2 stycznia 2020, 08:54

Do precyzyjnego malowania to prawda - bez sensu; chcąc nie chcąc trzeba ją dopchnąć do końca, aby zupełnie blokowała przepływ farby. Do malowania większych powierzchni jednym kolorem sprawdza się i można wtedy strzelać ze spustu do woli :lol:
wacus47
 
Posty: 285
Dołączył(a): piątek, 15 lutego 2008, 10:14
Lokalizacja: Zgierz

Re: Aerografy firmy Harder&Steenbeck

Postprzez iras67 » czwartek, 2 stycznia 2020, 09:10

Nie wiem o co chodzi z tym strzelaniem z spustu ;o) . Trzeba sobie wyrobić nawyk odpowiednich 4 ruchów palca i kolejności 1 w dół 2 do tyłu przy inicjowaniu rozpylania i 3 do przodu 4 w górę przy kończeniu i wszystko zacznie działać bez żadnych patologii. Chyba że używamy jednoakcyjnych wynalazków albo bezzaworowych aerografów.
Ostatnio edytowano czwartek, 2 stycznia 2020, 09:12 przez iras67, łącznie edytowano 1 raz
Pozdrawiam Ireneusz Targoń
http://iras67modele.blogspot.com/
Avatar użytkownika
iras67
 
Posty: 2494
Dołączył(a): środa, 19 marca 2008, 00:55
Lokalizacja: Dębica

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Modelarstwo redukcyjne - dyskusje

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości