SMS V-105 Mirage 1:400 [warsztat]

Zestawy, relacje z budowy, galerie ukończonych modeli, porady i problematyka modelarstwa szkutniczego.

SMS V-105 Mirage 1:400 [warsztat]

Postprzez donalyah00 » środa, 18 marca 2009, 01:12

Witam wszystkich.

Jest to moje pierwsze wystąpienie na forum, chciałbym się zatem przywitać. PWM obserwuję z zainteresowaniem od dłuższego już czasu,
jednak dopiero teraz uległem namowom kumpla i spróbuję zaprezentować co nieco ze swojego warsztatu.
Modelarstwem interesuję się od dość dawna, aczkolwiek po dłuższej przerwie w klejeniu postanowiłem wypróbować parę nowych dla mnie technik.
Owa przerwa zaczęła się gdy na rynku międzynarodowym pojawiły się pierwsze zestawy Dragona i Hasegawy wyposażone w blaszki fototrawione...
Po cichu liczę na pomoc forumowiczów w niektórych kwestiach.:) Postaram się również nie zdeprymować krytyką – myślę, że może się takowa pojawić... ;)

Co skłoniło mnie do powrotu do klejenia? M.in. relacje, które znajdują się w tym fotoblogu:
http://blog.roodo.com/duroyal420/archives/cat_12716.html&page=2
Co prawda daleko mi jeszcze do pana Jeffa Lin-a, ale od czegoś trzeba zacząć.

Przepraszam za jakość zdjęć, zwłaszcza tych pierwszych. Warsztat fotograficzny również dopiero krzepnie...
Model jest już obecnie bardziej zaawansowany, powstaje już od paru miesięcy (ech, codzienne obowiązki...). Ale do rzeczy.

Za gruszkę treningową posłuży mi model niemieckiego torpedowca firmy Mirage znany również jako V-106. Skala 1:400.
Model ten jest dość popularny, podaruję więc wszystkim kolejny in-box. Miał być wykonany jako (prawie)OOB plus test blaszek – rzeczy dla mnie nowej.
Na początku korzystałem z planów bliźniaczego ORP Mazur (ex. tytułowy V-105) zamieszczonych w Modelarzu 4 i 5/87
oraz dedykowanych blaszek dla V-106 firmy Mirage.

Po pierwszej rundzie walki z grubościennymi wypraskami i blaszkami model prezentował się tak:
Obrazek
Obrazek

Maszty zostały wykonane z igieł lekarskich, zaś wyloty kominów i wlot głównego nawiewnika zostały solidnie pocienione (grubość ścianek tych elementów
w modelu wynosiła ponad 1 mm!). Na kominach zamiast wgłębień podziałowych(!) pojawiły się druciane imitacje poręczy. Z mostka zniknęły plastikowe imitacje relingów oraz lite okna sterówki.
Mostek i kominy zostały założone na sucho aby zapozować do zdjęć. Pokład modelu posiadał sporo jamek skurczowych, na ratunek przyszła szpachla Tamiyi.
Użyłem jej również we wgłębnych imitacjach pasa na linii wodnej oraz w szczelinie powstałej po połączeniu pokładów z burtami.

Na tym etapie budowy znalazłem w swoim archiwum numer 1/2005 magazynu Morza Statki i Okręty, w którym znajduje się druga część artykułu
o pierwszych polskich torpedowcach. Do owego artykułu dołączono reprodukcję planów stoczniowych torpedowców serii V-105/108 w formacie A3.
Plany te zasadniczo zmieniły moje wyobrażenie na temat wyglądu budowanego modelu. Zrezygnowałem z wprowadzenia niektórych poprawek,
m.in. pocienienia pokładu dziobówki czy też poprawnego odwzorowania iluminatorów kadłubowych (te modelu są za duże i położone zbyt nisko).
Teraz, gdy jest już na nie trochę zbyt późno, piszę ku uwadze przyszłych wykonawców modelu.

Nowoodkryte plany wykorzystałem do przebudowy i uzupełnienia kominów oraz mostka.
Obrazek

Dodam, że stopnie na kominach to odpowiednio po- i docięte fototrawione drabinki pochodzące z zestawu firmy GPM do modelu USS Buckley w skali 1:200.
Siatkowe kosze z tegoż zestawu okazały się pomocne przy wykonaniu gretingów. Niestety długa przerwa modelarska dała znać o sobie i klej CA pojawia się
tu i ówdzie w zdecydowanym nadmiarze... Tłumacząc się testowym charakterem modelu pozwoliłem sobie sprawdzić co przyniesie pomalowanie miejsc zalanych klejem, ale o tym później.

Imitacje wałów śrubowych powstały w oparciu o igły lekarskie i gęsty klej CA (świetnie nadaje się do wykonywania stożkowych
oprofilowań na schodkowym styku dwóch igieł).
Obrazek

Pokłady zyskały trochę detali: szyny do transportu torped, pokrywy wlotów do zasobni węglowych, kopułki wentylatorów oraz cięgła steru.
Dodatkowo nawierciłem kilkanaście iluminatorów umieszczonych na pokładzie.
Obrazek

Winda kotwiczna również otrzymała swój przydział. Górna część mostka otrzymała reling wykonany od podstaw.
Oryginalny reling, dostarczony z blachami Mirage, nie przeżył kontaktu z moimi palcami... Reflektor nawiercony, oszklenie otrzyma później.
Obrazek

Poszczególne elementy mostka ponownie na sucho pozują do zdjęcia.
Obrazek

Trochę detali wyposażenia na pozycjach wyjściowych do malowania. Aparycję aparatów torpedowych poprawiło ich rozwiercenie,
zaś działa otrzymały lufy z cienkiej rurki stalowej (dostępnej m.in. we wrocławskim M-Zone).
Obrazek

Pierwszy kontakt z surfacerem GS 1200, kadłub zyskał uchwyty montażowe. Dalsza analiza zdjęć we wspomnianym numerze MSiO
zaowocowała kolejnymi detalami mostka. Drzwi z zestawu drzwi okrętowych Gold Medal Models 1:400.
Obrazek

Kadłub otrzymał wstępną warstwę czarnego Model Mastera oraz parę dalszych elementów. Rufowe koło sterowe pożyczył Maru-Yu1001 Fujimi 1:350.
Do wykonania polerów wykorzystałem pręciki polistyrenowe 0,4 mm Evergreen. Po bólu związanym z cięciem igieł lekarskich lub drutu miedzianego
na krótkie odcinki – produkt Evergreen'a to genialna rzecz, ostrym nożykiem tnie się pręciki jak masło (kłaniam się ponownie M-Zone).
Obrazek

Na tym zakończę pierwszy odcinek serialu. Wszelkie komentarze mile widziane. :)
Pozdrawiam, Marek
--
La tête américaine.
Avatar użytkownika
donalyah00
 
Posty: 872
Dołączył(a): środa, 11 lutego 2009, 14:54
Lokalizacja: WRO

Reklama

Re: SMS V-105 Mirage 1:400 [warsztat]

Postprzez siara1939 » środa, 18 marca 2009, 01:21

Witam na forum. ;o)
Przyjemne bardzo dla oka.
Kibicuje Ci i z niecierpliwoscia czekam na dalsze prace.
Avatar użytkownika
siara1939

Korvettenkapitän PWM'u
 
Posty: 5061
Dołączył(a): sobota, 2 lutego 2008, 12:19

Re: SMS V-105 Mirage 1:400 [warsztat]

Postprzez ZzB » środa, 18 marca 2009, 10:27

Hej.
Trening czyni mistrza, a fotki takie jak Jeffa Lina potrafią nieźle zmotywować.
Ale do rzeczy.
Jak na powrót po przerwie całkiem nieźle sobie radzisz.
A skoro uczysz się technologii na nowo to kilka sugestii.
- zainwestuj w specyfik o nazwie "debonder", to chemia służąca do rozklejania cyjanopanu, przydaje się też do usuwania nadmiaru CA
- dobrym "zastępnikiem" stalowych rurek o małych średnicach są igły lekarskie. Najmniejsze, jakie widziałem to insulinowki 015. Tnie się je dość łatwo .... zwykłym skalpelem, należy ostrzem "poturlać" igłę po stole (lub po czymś twardym)
- na olinowanie polecam nitki z rozplecionych rajstop.
- moim zdaniem CA nie nadaje się specjalnie do zalewania dziur (a przynajmniej ten, którego używam). Do małych ubytków lepszy jest surfacer, do dużych - jakakolwiek żywica, chociażby distal podgrzany "światłem" żarówki. Przykładową osłonę wału śruby najłatwiej byłoby zwinąć z blaszki z puszek po piwie, doszlifować na wymiar i po wklejeniu "wygładzić" surfacerem.
- jeśli chodzi o polery przekornie wolę drucik. Odcinek drucika spiłowuję na jednym końcu w taki sposób, że tworzy mi się "grzybek" a drugim wklejam w wywiercony w pokładzie otwór.

Jeśli chodzi o uwagi - na fotkach niespecjalnie wyglądają tory minowe. Ale zachowanie równoległości torów jest naprawdę trudne.
Polecam wypróbowanie takiego patentu: z blaszki wycinasz pasek odpowiadający przestrzeni pomiędzy szynami, następnie w oparciu o ten wzornik trasujesz skalpelem w pokładzie przebieg obu szyn (dlatego istotne jest jak najdokładniejsze przygotowanie wzornika ) i dopiero w te nacięcia wklejasz druciki.

Szacunek za wytrwałość w nierównej walce z produktem Mirage'a
Pozdrowionka
ZzB
Avatar użytkownika
ZzB
 
Posty: 238
Dołączył(a): czwartek, 20 września 2007, 09:03
Lokalizacja: Reda k/Gdyni

Re: SMS V-105 Mirage 1:400 [warsztat]

Postprzez donalyah00 » środa, 18 marca 2009, 21:27

Dziękuję za odzew i doping. Przyda się. ;o)

Zalety debondera zdążyłem już w międzyczasie poznać – znalazłem go na giełdzie modelarskiej w czeskim Nachodzie.
Poznałem też jedną wadę(zaletę?) owego specyfiku, otóż idealnie usuwa on farby GS serii C. Chociaż w sumie i klej CA i farby GS to akryl...
W przypadku igieł lekarskich, kłopotliwe było zwłaszcza docinanie 1-2 mm odcinków z igieł o średnicach 0,75-1 mm.
Dało się zrobić, ale było to pieruńsko uciążliwe. Insulinówki zaś sprawdzę – zafrapowała mnie możliwość ich cięcia przy pomocy skalpela.

Pierwotnie polery również wykonałem z drutu (miedzianego), ale nie zdecydowałem się na nawiercanie naklejonych już na pokład,
fototrawionych podstaw z blaszki Mirage'a. Nie byłem jednak zadowolony z efektów i zastosowałem profil Evergreen.
Przyklejone pręciki PS trzymają się mosiężnej podstawy na tyle mocno, że jest możliwe doszlifowanie obu przyklejonych kawałków
na równą wysokość. Przy kolejnym podejściu do tematu spróbuję Twojej metody celem porównania.

Co do olinowania, mam przygotowane do testów dwa materiały: fragment czarnych pończoch i elastyczną nić prezentowaną już na forum
bodajże przez Wojtka Fajgę. Zobaczymy co z tego wyniknie.

ZzB napisał(a):Jeśli chodzi o uwagi - na fotkach niespecjalnie wyglądają tory minowe. Ale zachowanie równoległości torów jest naprawdę trudne.
Polecam wypróbowanie takiego patentu: z blaszki wycinasz pasek odpowiadający przestrzeni pomiędzy szynami, następnie w oparciu o ten wzornik trasujesz skalpelem w pokładzie przebieg obu szyn (dlatego istotne jest jak najdokładniejsze przygotowanie wzornika) i dopiero w te nacięcia wklejasz druciki.

Faktycznie z torów do transportu torped (z tego co się orientuję na tych czterech jednostkach nie było min na uzbrojeniu) nie jestem zbytnio zadowolony.
Jak już jednak wspomniałem model jest obecnie w bardziej zaawansowanym stadium i raczej nie zdecyduję się na poprawki.
Dzięki natomiast za świetną podpowiedź rozwiązania problemu – chętnie wykorzystam w następnym projekcie.
Pozdrawiam, Marek
--
La tête américaine.
Avatar użytkownika
donalyah00
 
Posty: 872
Dołączył(a): środa, 11 lutego 2009, 14:54
Lokalizacja: WRO

SMS V-105 Mirage 1:400 [warsztat]

Postprzez donalyah00 » środa, 18 marca 2009, 23:31

Korzystając z wolnego wieczoru przedstawiam kolejny odcinek serialu " Torpedowiec V-105".

Po uzupełnieniu detali na pokładach i mostku zdecydowałem się na pierwsze malowanie modelu. Instrukcja modelu podaje, że część podwodna kadłuba była malowana w kolorze czarnym, zaś góra – grafitowoszarym. Poszukiwania w internecie potwierdziły ten schemat jako prawidłowy dla początkowego okresu służby jednostek. Założyłem, że posiadane przeze mnie plany stoczniowe pokazują jednostki właśnie w początkowym okresie służby i schemat malowania został wybrany. Przeglądając na forach rozmaite sposoby cieniowania wstępnego (jakoś nie mogę przekonać się do słowa preshading vel. preszejding) postanowiłem zastosować podobną technikę na opisywanym V-105. Jako podkład posłuży czarny kolor położony jednolicie na całym modelu. Następnie rozcieńczony kolor szary zostanie nałożony na górne powierzchnie, tak aby uzyskać efekt zróżnicowania powierzchni.

Przystąpiłem zatem do aplikacji czarnego Model Mastera przy pomocy Piwaty.
Oto co z tego wynikło:
Obrazek

Niestety dały znać o sobie dawne nawyki związane z używaniem pistoletu natryskowego Badger oraz rosyjskiego aero marki CCCP. W paru miejscach zbytnio odsunąłem aero od modelu i pozwoliłem farbie wyschnąć zanim doleciała do malowanej powierzchni. Powstała malownicza tarka... Polerowanie kawałkiem filcu i papierem gazetowym pozwoliło pozbyć się tego efektu, ale w paru trudniej dostępnych miejscach powierzchnia pozostała bardziej chropowata. Dodam, że malowanie w nocy, przy sztucznym świetle nie należy do moich ulubionych...
Obrazek

Pomalowane zostały kominy:
Obrazek

Uwypuklone zostały detale jak i plamy kleju CA... Fotografia cyfrowa ma to do siebie, że duże powiększenia podkreślają nawet najdrobniejsze detale.
W rzeczywistości kominy są dosyć małe i plamy kleju CA są praktycznie niewidoczne gołym okiem. Jednakże jest to niewątpliwie pole do poprawy na przyszłość.

Dostało się również nadbudówce z mostkiem:
Obrazek

Oraz platformie z kompasem:
Obrazek

Element ten istotnie odbiega od propozycji Mirage'a i planów zamieszczonych w Modelarzu. Mam wrażenie, że i Mirage i Modelarz przedstawiają późniejszą wersję platformy, zaś plany z MSiO oryginalny wygląd. Jeżeli ktoś posiada dodatkowe informacje, bardzo proszę o podzielenie się nimi. Wykonana od nowa podpora platformy wg. planów stoczniowych składa się z profilu PS, folii aluminiowej i wsporników IJN Lion Roara 1:350.

Górna część mostka z przednim masztem oraz dźwig dziobowy również uległy czarnej farbie:
Obrazek

Dodatkowo na zdjęciu widoczne są nowe flagsztoki (Evergreen) i imitacje latarni. Dla porównania z prawej strony pierwsza wersja flagsztoka rufowego wykonana z igły i latarni a'la Mirage.

Kolejny etapem było maskowanie części dennej kadłuba taśmą tamiyi oraz montaż relingów, flagsztoków i drobnego wyposażenia pokładowego.
Obrazek

Zamontowałem również kotwice i imitacje łańcuchów kotwicznych.
Obrazek

Zakupiłem jakiś czas temu jeden z najdrobniejszych łańcuchów w HLJ (Flagship Extra Fine Chain Black 0,2 mm – używany przez niektórych w skali 1:700) ale po przymiarce do modelu wydał się o wiele za duży. Z braku innych pomysłów imitacje łańcuchów wykonałem z odcinków plastycznego miedzianego (posrebrzonego) drutu.

Tu jeszcze zbliżenie na rufowy flagsztok i mocowanie steru:
Obrazek

Tak przygotowany model został oddelegowany do malowania szarym kolorem, ale o tym w następnym odcinku.
Pozdrawiam, Marek
--
La tête américaine.
Avatar użytkownika
donalyah00
 
Posty: 872
Dołączył(a): środa, 11 lutego 2009, 14:54
Lokalizacja: WRO

Re: SMS V-105 Mirage 1:400 [warsztat]

Postprzez siara1939 » środa, 18 marca 2009, 23:58

No i fajnie- zabawa sie rozkreca. Patrze dalej. ;o)
Avatar użytkownika
siara1939

Korvettenkapitän PWM'u
 
Posty: 5061
Dołączył(a): sobota, 2 lutego 2008, 12:19

Re: SMS V-105 Mirage 1:400 [warsztat]

Postprzez spiton » czwartek, 19 marca 2009, 20:26

Świetnie Ci idzie. Poza tym podoba mi się sylwetka tej klasy okręcików z tego okresu. Ten wysoki dziób ma klimat!!
Pozdrawiam
Avatar użytkownika
spiton
 
Posty: 11473
Dołączył(a): czwartek, 29 listopada 2007, 01:21
Lokalizacja: Kościelisko

SMS V-105 Mirage 1:400 [warsztat]

Postprzez donalyah00 » piątek, 27 marca 2009, 00:18

Witam ponownie i dziękuję za doping. :)

Kontynuując temat malowania, tym razem zabrałem się za część nawodną czyli kolor ciemno-średnio-grafitowo szary.
Jako, że model ma przedstawiać jednostkę w początkowym okresie służby wybrałem kolor WEM Colourcoat KM 07 – Black Grey RAL 702.
Rozjaśniłem go lekko (ok. 5 %) białym próbując uwzględnić efekt skali. Farbę nakładałem aerografem, przy wykorzystaniu rozcieńczalnika Wamodu. Farba dała dość ładną matową powierzchnię o kolorze lekko zaskakującym. W świetle dziennym przypomina to (fakturą i kolorem)... owoc borówki amerykańskiej, taki jeszcze nie macany... Średnio to pasuje do nazwy koloru ale generalnie pozytywny efekt. :)

Oto parę fotek (światło sztuczne):
Obrazek
Obrazek
Obrazek

W niektórych miejscach poodłaziła czarna farba, będzie trochę podmalówek. Parę miejsc jest jeszcze niedomalowanych
– druga warstwa rozrzedzonej farby powinna załatwić sprawę.

Powoli zbliżając się do momentu nałożenia na dziób modelu kalkomanii z nazwą (numerem) okrętu zacząłem ponownie przyglądać się
posiadanym zdjęciom oryginału. No i zwątpiłem.

Internet (via google) podaje, że jednostki serii V-105 – 108 były uzbrojone w dwa aparaty torpedowe kal. 450 mm umieszczone w osi wzdłużnej kadłuba. V-106 sportretowany przez Mirage'a wedle wszelkich ogólnodostępnych informacji był wyjątkiem w serii, uzbrojonym w trzy aparaty
– dwa na dziobie, jeden na rufie. Podstawy dziobowych aparatów torpedowych umieszczone były symetrycznie na obu burtach przed mostkiem.

Tymczasem zdjęcia ORP Mazura czyli ex. V-105 zamieszczone w magazynie Morza Statki i Okręty nr 1/2005 pokazują ... podstawy aparatów torpedowych przed mostkiem na obu burtach (zgodnie zresztą ze stoczniowymi planami).

Obrazek
Obrazek

Na dolnym zdjęciu widoczny jest ponadto zamalowany numer jednostki na dziobie.
Przyjrzałem mu się bliżej w Photoshopie (na ile jakość skanu pozwoliła) no i...

Obrazek

...zdjęcie wydaje się nie przedstawiać ORP Mazura tylko ORP Kaszuba ex. V-108.
Wynikałoby z tego, że V-108 również był uzbrojony w trzy wyrzutnie torpedowe...
Jedynie prawy, górny narożnik – negatyw wycinka – zdaje się pokazywać numer 105.

Przyglądałem się również zdjęciom modelu kartonowego V-108 firmy Digitalnavy i dla odmiany są tam tylko dwie rury torpedowe.

http://www.digitalnavy.com/html/v108.html

Czy ktoś może wie coś więcej na ten temat? Raczej nie będę walczył do upadłego, aby odsłonić jedynie słuszną prawdę
ale temat mnie zaciekawił. :)
Pozdrawiam, Marek
--
La tête américaine.
Avatar użytkownika
donalyah00
 
Posty: 872
Dołączył(a): środa, 11 lutego 2009, 14:54
Lokalizacja: WRO

Re: SMS V-105 Mirage 1:400 [warsztat]

Postprzez siara1939 » piątek, 27 marca 2009, 01:22

No i jak Ci podeszly te farbki WEM? Ja zrezygnowalem z nich po pierwszym uzyciu.
Avatar użytkownika
siara1939

Korvettenkapitän PWM'u
 
Posty: 5061
Dołączył(a): sobota, 2 lutego 2008, 12:19

Re: SMS V-105 Mirage 1:400 [warsztat]

Postprzez ZzB » piątek, 27 marca 2009, 10:06

donalyah00 napisał(a):Jedynie prawy, górny narożnik – negatyw wycinka – zdaje się pokazywać numer 105.

Masz najwyraźniej oczy Supermana, bo ja na tym zdjęciu widzę jedynie naciapaną farbę.
Natomiast gdybym miał wybierać - to raczej 105 niż 108
Dlaczego ?
Ano w oparciu o głęboką, psychologiczno-socjologiczną analizę swojego lenistwa.
Gdyby dali mi kubeł z farbą i kazali zamalować numer to zrobiłbym to tak, coby jak najmniej machać pędzlem.
Stąd - moim zdaniem - plama farby w prawym dolnym rogu ma łuk (jak cyfry 5 i 8) ale już w prawym górnym wyraźny dzióbek (jak cyfra 5).
Tyle marudzenia.

donalyah00 napisał(a):Raczej nie będę walczył do upadłego, aby odsłonić jedynie słuszną prawdę

Ale nic nie stoi na przeszkodzie żeby dorzucić kilka swoich kawałeczków do puzzli historii :)

Pozdrowionka
ZzB
Avatar użytkownika
ZzB
 
Posty: 238
Dołączył(a): czwartek, 20 września 2007, 09:03
Lokalizacja: Reda k/Gdyni

Re: SMS V-105 Mirage 1:400 [warsztat]

Postprzez lejgo_inc » piątek, 27 marca 2009, 12:16

Problem polega na tym że pisane gotykiem 5 i 8 moga być do siebie całkiem podobne.
Zrobiłem eksperyment: MS Word + napisy V-105 i V-108 w kilku wersjach czcionki Gothic.
Obserwacje:
- prawa dolna częśc 5 i 8 wyglądają w zasadzie tak samo
- górna pałeczka 5 kończy się bez pionowego szeryfa (jeżeli można to nazwać szeryfem)
- górna część brzuszka 5 ma taki wichajster (nie ogonek, nie szeryf, narośl taka)
- podobny wichajster ma 8 na w prawym górnym hm, rogu górnego brzuszka
- prawe boczne linie brzuszków 8 są położone lekko wyżej od lewych bocznych linii brzuszków 8 (przesunięcie w pionie)
- lewa, pionowa linia w 5 jest cienka
(najmocniej przepraszam jeżeli dokonałem mordu na terminologii typograficznej :)

W tej chwili głosowałbym za V-108. Ale badania paru innych Gothików mogą przynieść większy rozstrzał rezultatów.
pozdrawiam, Leszek
http://www.shelfoddity.com
[Mankind has a perfect record in aviation; we never left one up there]
Avatar użytkownika
lejgo_inc
 
Posty: 1227
Dołączył(a): wtorek, 16 grudnia 2008, 11:23
Lokalizacja: Wrocław

Re: SMS V-105 Mirage 1:400 [warsztat]

Postprzez donalyah00 » sobota, 28 marca 2009, 00:24

Poślęczałem jeszcze nad tymi zdjęciami oraz różnymi czcionkami gotyckimi i skłaniam się raczej ku 108-ce. Układ plam w miejscu ostatniej cyfry jest zbyt symetryczny jak na 5-kę. Jednakże jakość tego skanu nie jest najlepsza – jutro będę miał dostęp do oryginalnego numeru MSiO – może wtedy coś się wyjaśni.

ZzB napisał(a):Gdyby dali mi kubeł z farbą i kazali zamalować numer to zrobiłbym to tak, coby jak najmniej machać pędzlem.
Stąd - moim zdaniem - plama farby w prawym dolnym rogu ma łuk (jak cyfry 5 i 8) ale już w prawym górnym wyraźny dzióbek (jak cyfra 5).

Podoba mi się argumentacja. :P Podejrzewam, że marynarze poszli po linii najmniejszego oporu i potraktowali napis (chyba wypukły w oryginale)
przysłowiową "szmatą na miotle" stojąc na dziobówce tuż nad nim. To mogłoby tłumaczyć zaokrąglenie na dole i prostą krawędź na górze napisu.

Odnośnie malowania – dziś słowny update warsztatowy (nie ma co pokazywać na zdjęciach).
Kadłub otrzymał drugą warstwę "borówkowego" WEM-a oraz kilka podmalówek różnymi kolorami w odpowiednich miejscach.
Jako ciekawostkę dodam, że w konfrontacji z innymi kolorami kolor stracił swój niebieskawy odcień i stał się bardziej neutralny.
Wot, zabawa z kontrastem i percepcją. ;o) Dokończyłem też podstawkę z imitacją kilbloków, zdjęcia w następnym odcinku.

siara1939 napisał(a):No i jak Ci podeszly te farbki WEM? Ja zrezygnowalem z nich po pierwszym uzyciu.

Troche za wcześnie na ich jednoznaczną ocenę. Wróciłem do modelarstwa po dłuższej przerwie i mam po prostu zbyt mało doświadczeń w tym momencie.
Po otwarciu wieczka zapach skojarzył mi się z nieodżałowanymi włoskimi emaliami Molak, faktura powierzchni po malowaniu – gładka i "aksamitna" – również. Przy malowaniu aero znacznie bardziej kapryśny był MM, może dlatego, że miał już kilka lat. Zakupiłem dziś rozpuszczalnik White Spirit włoskiej firmy
Maimeri – przy malowaniu małych detali pędzlem, rozcieńczone nim farby WEM wydają się być całkiem do rzeczy – np. biały ładnie rozpływa się i dobrze kryje. Mam parę pomysłów na kolejny model – może uda mi się podzielić kolejnymi doświadczeniami z Colourcoatami. ;o)
Pozdrawiam, Marek
--
La tête américaine.
Avatar użytkownika
donalyah00
 
Posty: 872
Dołączył(a): środa, 11 lutego 2009, 14:54
Lokalizacja: WRO

SMS V-105 Mirage 1:400 [warsztat]

Postprzez donalyah00 » czwartek, 2 kwietnia 2009, 00:29

Witam po krótkiej przerwie.
Ostatnimi czasy bawiłem się w niewielkie rozdawnictwo. I tak, po kolei.
Modelarski ekwipunek foto otrzymał mini-statyw (całe 7 PLN), biały brystol, drugą lampkę ;o) oraz kalkę techniczną.
Pomalowany dwukrotnie na szaro kadłub otrzymał nawiewnik, ster, parę warstw sidoluxu oraz trochę kolorków tu i tam. Oto efekt:
Obrazek
Obrazek

Podstawce również się dostało, kilbloki wykonałem z dociętych i lekko wyrównanych zapałek – nie chciałem aby wyglądały jak od linijki na defiladzie. Same kilbloki otrzymały trochę orzechowej bejcy do picia.

Przedni komin otrzymał dzwon okrętowy (doszlifowany drut miedziany) i kolorki na syrenie (pomijając oczywiście sidolux).
Znowu oko uzbrojone w makro okazuje się być sędzią o wiele bardziej surowym aniżeli oko nieuzbrojone...
Obrazek

Oprócz rozdawania zabrałem też co nieco:
za namową kibiców usunąłem fabryczne imitacje śrub i zastąpiłem je wyrobem własnym (Evergreen i Humbrol ;o)).
Obrazek

Cały czas szukam potwierdzenia tożsamości okrętu na warsztacie. Przyglądałem się jeszcze obu częściom artykułu o pierwszych polskich torpedowcach (MSiO 6/2004 i 1/2005), ale nic nowego ponad w/w fotki nie znalazłem. Praktycznie wszystkie dostępne źródła stanowią, że tylko V106 miał 3 rury torpedowe (2 na dziobie). Zdjęcia z MSiO zdają się temu przeczyć... Jeżeli ta wątpliwość się nie wyjaśni przyjmę wariant prawdopodobny – model wykonany wg planów stoczniowych z początkowym numerem serii – V105.
Pozdrawiam, Marek
--
La tête américaine.
Avatar użytkownika
donalyah00
 
Posty: 872
Dołączył(a): środa, 11 lutego 2009, 14:54
Lokalizacja: WRO

Re: SMS V-105 Mirage 1:400 [warsztat]

Postprzez lejgo_inc » czwartek, 2 kwietnia 2009, 08:37

Makro jest bezlitosne, a w tej skali ze zrobieniem czegokolwiek *w miarę* równo jest niezły zgryz, bo jedyne elementy większe niż 2x2mm to przeważnie już połówki kadłuba :) Równomierne rozmieszczenie tych drobiazgów, jednakowy rozmiar - z tym jest ból, bo różnica 0.1-0.2mm wychodzi jak na dłoni. Tj. jak się użyje makro które powiększa element gdzieś 3-4razy :) Przekonałem się o tym przy okazji mojej "falstart drabinki" na kiosku kilo - z 10cm wyglądała ok, a potem zrobiłem fotkę i załamałem ręce :):)

Śruby wyglądają obiecująco, oby tylko warstwa farby nie zrobiła im krzywdy. Pod tym względem podobał mi się patent Siary który śruby mosiężne do swojego ubota moczył w różnych eliksirach. No, ale to nie ta skala.

Bardzo duże brawa za podstawkę, tj. kilbloki. Proste, a jakże efektowne i autentyczne. Przy okazji kolorystycznie bardzo dobrze gra z borówką amerykańską ;)
pozdrawiam, Leszek
http://www.shelfoddity.com
[Mankind has a perfect record in aviation; we never left one up there]
Avatar użytkownika
lejgo_inc
 
Posty: 1227
Dołączył(a): wtorek, 16 grudnia 2008, 11:23
Lokalizacja: Wrocław

SMS V-105 Mirage 1:400 [warsztat]

Postprzez donalyah00 » piątek, 10 kwietnia 2009, 10:34

Witam ponownie. Ostatnio walczę z chronicznym brakiem czasu, ale coś udało się zdziałać.

Po przeschnięciu sidoluxu potraktowałem model olejami Van Gogh: najpierw wash (Czarny+Brąz Van Dycke) a później imitację plam od lustra wody ang. scum-line (Biały+Brąz Van Dycke). Gdzieniegdzie też zdarzyło mu się zardzewieć (Biały+Oxidised Iron). Następnie wszystko przykryła kolejna warstwa sidoluxu. Oto efekt:
Obrazek

oraz z bliska:
Obrazek
Obrazek

Próbując rozwikłać zagadkę uzbrojenia/tożsamości modelu, nawiązałem kontakt z paroma modelarzami na zachodzie i kontakt ten przyniósł ciekawe źródło informacji o niemieckich okrętach z IWŚ:
http://web.me.com/ingura/igkm/Startseite___Startpage.html
Dzięki uprzejmości Jima Baumanna otrzymałem taki oto wykaz (oczywiście przetłumaczyłem na nasze ;o)):

Poszczególne torpedowce podczas służby w niemieckiej marynarce wyposażone były w róźne działa:
V 105: 2 x 8,8-cm-SK L/45
V 106: 2 x 5,2-cm-SK L/55
V 107: 2 x 8,8-cm-SK L/45
V 108: 2 x 8,8-cm-SK L/30


Korzystając z powyższej listy i oglądając po raz kolejny posiadane materiały zawęziłem wybór numeru do V105 lub V107.
Dodam że, Mirage w modelu zastosował działo 88 mm/L45.

Mirage w kalkomaniach dołączonych do modelu V106 zastosował "gotycką" czcionkę do napisów identyfikacyjnych. W rzeczywistości napis ów był pisany prostą czcionką, czymś w rodzaju Arial Narrow. Sam napis był też ok. o połowę mniejszy niż w kalkomaniach. Oglądałem kilkadziesiąt zdjęć niemieckich torpedowców z 1WŚ i krój czcionki numeru jednostki wszędzie był taki sam.
Podejrzewam, że V105-V108 nie odstawały od tego schematu.

Na podstawie zdjęć i rysunków technicznych działa 88 mm/L45 ze strony Petera Ingury oba działa w modelu otrzymały trochę wyposażenia:
Obrazek

W cyklu dziwne eksperymenty fotograficzne przedstawiam tym razem próbę sfotografowania spatynowanych śrub. Patyna to kombinacja róźnych farb olejnych. Niestety robiłem zdjęcia w nocy, przy sztucznym świetle i wyszło, tak jak wyszło...
Obrazek

Wesołych Świąt wszystkim forumowiczom!
Pozdrawiam, Marek
--
La tête américaine.
Avatar użytkownika
donalyah00
 
Posty: 872
Dołączył(a): środa, 11 lutego 2009, 14:54
Lokalizacja: WRO

Następna strona

Powrót do Szkutnicze

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 6 gości