Żar-ptica, Tuszyno 18.08.1937r., 1:72

Właśnie skończyłeś dioramę, chciałbyś ją zaprezentować - poddaj ją tutaj surowej krytyce Użytkowników.

Żar-ptica, Tuszyno 18.08.1937r., 1:72

Postprzez piotr dmitruk » niedziela, 11 grudnia 2011, 03:49

Kalinin K-12 to pierwszy w świecie bombowiec w układzie latającego skrzydła, skonstruowany w Związku Sowieckim w 1936 roku w jednym egzemplarzu, choć rozpoczęto budowę serii 10 maszyn. Jego twórca- Konstantin Kalinin, z pochodzenia ukraiński kozak, urodził się w Warszawie (według innych źródeł- w guberni woroneżskiej, ale po śmierci ojca, w wieku 3 lat, wyjechał z matką do Polski, jej rodzinnego kraju). Jego ojciec był wojskowym. W 1907 Kalinin został żołnierzem 184 Warszawskiego Pułku Piechoty. W latach 1909 - 1912 studiował na Akademii Wojskowej w Odessie. W 1916 roku został pilotem wojskowym. W roku 1925 zaczął pracować jako inżynier w lotniczych zakładach remontowych w Kijowie. Tam stworzył grupę konstruktorów i zbudował pierwszy samolot K-1. Następnie został przeniesiony do Charkowa, gdzie utworzono ośrodek doświadczalny lotnictwa cywilnego. Tam stworzył kilka typów dość popularnych samolotów. W 1930 roku rozpoczął projektowanie, a następnie budowę dwubelkowego, siedmiosilnikowego samolotu- giganta K-7, w wersji pasażerskiej i bombowej. Jednak problemy wytrzymałościowe tej konstrukcji nie pozwoliły na wprowadzenie jej do służby. W 1933 roku przedstawił pierwsze szkice rewolucyjnego projektu latającego skrzydła K-12. Po próbach w tunelu aerodynamicznym i setce lotów modelu- szybowca w skali 1:2, zbudowano prototyp. Pierwszy lot w lipcu 1936 roku, już w Woroneżu- nowym miejscu pracy Kalinina, wykonał pilot Borysow. W 1937 roku na rozkaz naczelnika Instytutu Badawczego Sił Powietrznych Baranowa, samolot pomalowano w atrakcyjny sposób i zaprezentowano go na paradzie lotniczej w Tuszyno, wywołując zrozumiałą sensację. Konstruktorowi podziękowano w specyficzny sposób: już 1 kwietnia 1938 roku na rozkaz Stalina Kalinin został aresztowany, niecały rok później zmarł w więzieniu w Woroneżu (według innej wersji rozstrzelany po rozprawie trwającej zaledwie 10 minut), a samolot został zezłomowany.



Jest 18 sierpnia 1937 roku, jedno z lotnisk pod Moskwą.
Samolot K-12, jeszcze pachnący świeżą farbą, przygotowywany jest do próby silników przed paradą w Tuszyno. Podstawiono już maszynę ułatwiającą rozruch silników.

Obrazek

Pilot już wdrapuje się po skrzydle do kabiny.

Obrazek

Niespodziewanie z "gospodarską wizytą" zajeżdża samochód naczalstwa. Wysiada z niego oficer polityczny i major lotnictwa. Personaliów cywila nie udało się ustalić, ale raczej jest to ktoś z kierownictwa partyjnego.

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Z gestykulacji trudno jest ustalić, co mówi "politruk", może to być „Здравствуйте, товарищ Борисов!”, ja jednak przypuszczam, że szybciej jest to „…Вашу мать, почему ещё не в воздухе?!”

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Oczywiście cała robota stanęła, wszyscy są ciekawi "wierchuszki".

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Nawet strażak, oddelegowany do asystowania przy rozruchu silników, przygląda się z zainteresowaniem.

Obrazek
Obrazek

Jeden z mechaników biegnie w kierunku gości. No tak, można zauważyć na piersi czerwoną odznakę Komsomołu.

Obrazek

I tylko piesek zdaje się wszystko olewać.

Obrazek

No, kreta też to całe zamieszanie raczej nie interesuje.

Obrazek

A oto pozostałe zdjęcia wykonane przez waszego korespondenta "Prawdy"

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Model samolotu to żywica czeskiej firmy Spin Model, samochód pożarniczy PMZ-2 na podwoziu ZIS-6 firmy PST, GAZ-AAA Airfield starter AS-2 firmy UM, i GAZ-M1 firmy ACE. Figurki są Preisera i Hasegawy, przerabiane.
Pozdrawiam
Piotrek
MOJE PORTFOLIO ARCHIWUM X- W moich galeriach wskazana jest rozsądna krytyka modeli.
Avatar użytkownika
piotr dmitruk

Mistrz Osobliwości
 
Posty: 9104
Dołączył(a): środa, 19 września 2007, 19:18
Lokalizacja: Rzeszów

Reklama

Re: Żar-ptica, Tuszyno 18.08.1937r., 1:72

Postprzez Przemek - MaXus » niedziela, 11 grudnia 2011, 04:46

Arcyciekawy pomysł oraz wykonanie. Gratuluję!
Widać, że masę sera i pracy włożyłeś w tą dioramę.
Główny bohater poza krytyką - wykonanie pierwsza klasa!
Przednie opony samochodów również zostawiły ślady na trawie? - nie mogę się dopatrzyć.
Trochę zbyt nieskazitelny ten wóz strażacki, jak dla mnie. Rozumiem, że w straży dbają o sprzęt i wozy ale tutaj brakuje mi trochę choćby cieniowania, washu, sam nie wiem - nie robiłem nigdy :-> . Z kolei ciężarówka do rozruchu już OK, podobnie "czarna wołga", ta nie miała prawa bieżnika sobie upaprać.
Figurki bardzo misternie pomalowane, ale to wiadomo - fach w rękach. Odstają, co prawda od 1/35, ale się nie mądruję, wiem, jak trudno je realistycznie malować - sam poległem na pierwszym maźnięciu twarzy pędzlem i przemóc się nie mogę.
Leżaczek to manufaktura, mam nadzieję ;o) ?.
Świetnie Ci wyszła trawa, nawet w skali 1/35 rzadko trafiam na tak dobre oddanie charakteru rzeczywistej.
To tak na szybko, bo mi już powieki się kleją. Jeszcze raz, gratuluję pięknej pracy - szacuneczek!
Smuci tylko trochę los Konstantina i jemu podobnych, ale cóż ...
Avatar użytkownika
Przemek - MaXus
 
Posty: 960
Dołączył(a): środa, 19 września 2007, 15:11
Lokalizacja: dolnośląskie

Re: Żar-ptica, Tuszyno 18.08.1937r., 1:72

Postprzez grimpow » niedziela, 11 grudnia 2011, 10:48

No moje gratulacje, bardzo ładnie żeś to wymajstrował razem z opisami zdjęć :)
Malowanie samolotu świetne, postacie też elegancko zrobione. Jedynie tak jak napisał poprzednik, zwachował bym pojazd strażacki i w miarę możliwości dał więcej strażaków, sam wiele nie zdziała jakby coś się stało ;)

Jak widać można zrobić fajną dioramkę bez budynków i okopów :)

Pozdrawiam
grimpow
 
Posty: 44
Dołączył(a): niedziela, 21 sierpnia 2011, 08:47

Re: Żar-ptica, Tuszyno 18.08.1937r., 1:72

Postprzez ROMAN » niedziela, 11 grudnia 2011, 12:02

Piotrze, bardzo mi się podoba.To co ujęło mnie w Twojej pracy to nie sam samolot. Ujęła mnie sowiecka przestrzeń. Tak skomponowałeś scene, że widać powietrze na lotnisku. Same modele niczego sobie. Figurki bardzo dobrze pomalowane mając na uwadze skale. Psiak to debeściak ponad wszystko. Swietnie wygląda. Trawa to deczko moherowy temat ale ujdzie moim zdaniem. Gdzieś przeczytałem że to Twoja pierwsza diorama. Jest super. Nie naciągana, nie przegadana a co najważniejsze ma treść. Znaczy narrację. Widać opowieść. Pewną historię.
Avatar użytkownika
ROMAN
 
Posty: 2178
Dołączył(a): niedziela, 23 września 2007, 13:22

Re: Żar-ptica, Tuszyno 18.08.1937r., 1:72

Postprzez Korowiow » niedziela, 11 grudnia 2011, 14:04

Niesamowita historia - świetnie się to czyta-ogląda. Opis sytuacji idealnie pasuje do tego co się widzi.
Bohaterowie dioramy świetni. Bombowiec super, pojazdy eleganckie a figurki po prostu pierwsza liga 1/72.
Gratulacje.
Obrazek
Tomek Rojek
Avatar użytkownika
Korowiow
 
Posty: 2633
Dołączył(a): niedziela, 20 marca 2011, 10:02
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Żar-ptica, Tuszyno 18.08.1937r., 1:72

Postprzez donalyah00 » niedziela, 11 grudnia 2011, 15:36

Świetna sprawa! Całość bardzo mi się podoba - najbardziej sama "Ptica". Bardzo fajnie wyglądają silniki z fototrawionymi chłodnicami i delikatnymi śladami okopceń od wydechów oraz cienkie i przezroczyste oszklenie. Malowanie samochodu strażackiego wyszło OK, one z reguły są wyglancowane. Nie podoba mi się natomiast bardzo grube (plastikowe?) mocowanie szperacza na jego kabinie. Podoba mi się również stopniowanie i zróżnicowanie połysku poszczególnych elementów scenki. Samolot - satyna, starter - mat, strażak - widać większy połysk, czarna wołga - świeci się już konkretnie.

Aranżacja scenki robi wrażenie, jak już zauważył Roman - widać, że cała sprawa dzieje się na duuużym lotnisku. Mam jednak dwa małe 'ale'.

Po pierwsze, skoro pilot wchodzi już do kokpitu, trochę zawadzałaby mu w tym puszka z farbą umieszczona na podeście. Myślę, że pozostawiłbym na nim okrągłe plamy farby po denku puszki (wiaderka :P) oraz trochę kleksów. Samą puchę ustawiłbym jednak gdzieś obok samolotu, na trawie (może improwizowanym stole?). W tym momencie ("Już startujemy, Towarzyszu Majorze!") otwarty pojemnik z farbą na podeście raczej przeszkadzałby obsłudze.

Drugie 'ale' to straszna bladość tego oficjela. Patrząc na całość scenki biała plama przykuwa szybko uwagę, a powinna być raczej zauważona po chwili. Myślę, że odrobinę ciemniejszy garnitur lepiej pasowałby do całości.

Oczywiście to są dwa drobne 'ale' - całośc pracy jest naprawdę imponująca. Podobają mi się również wąskie, lekko filmowe kadry. Gratuluję!
Pozdrawiam, Marek
--
La tête américaine.
Avatar użytkownika
donalyah00
 
Posty: 872
Dołączył(a): środa, 11 lutego 2009, 14:54
Lokalizacja: WRO

Re: Żar-ptica, Tuszyno 18.08.1937r., 1:72

Postprzez Jedrek » niedziela, 11 grudnia 2011, 16:45

Pracę na dioramą śledziłem od samego początku i w końcu doczekałem się na galerię. Warto było. Główny bohater rewelacyjnie wykonany i pomalowany a cała diorama przyjemna w odbiorze. Z zainteresowaniem przeczytałem opisy do zdjęć.
Bardzo mi się podoba.
Jedrek
 
Posty: 206
Dołączył(a): czwartek, 20 września 2007, 19:15

Re: Żar-ptica, Tuszyno 18.08.1937r., 1:72

Postprzez spiton » niedziela, 11 grudnia 2011, 16:57

Scenka robi wrażenie rozmachem. Fajnie ułożona. Główny aktor bez zarzutu.
też mam małe ale :
1/ Podest pod puszkę farby to ustrojstwo "niesamowite". Żaden inżynier ( a to przecież lotnisko fabryczne i wokół mnóstwo techników) nie skonstruował by czegoś tak nieracjonalnego.Na oko ten "podest" waży tonę ;-)),. Wystarczy przecież drabina, czy dwie deski, żeby "przeskoczyć" klapę.
2. Trawa. Wygląda jak wykładzina, w dodatki w ciapki. Pojazdy są zupełnie z nią nie związane. Te ślady kół, kończą się kilka metrów za pojazdami, tak, jakby je wstawić boską ręką, a ostatnie metry przejechały o własnych siłach.
Ciemniejsze plamki, można było wykorzystać, jako efekt zadeptania trawy. wyróżnić miejsca bardziej i mniej zadeptane.
No i straż pożarna, jest zupełnie zabawkowa.
Bardzo podobają mi się silniki.
No i oczywiście sam samolot. Malowanie jest arcyciekawe i odważne !!
Podobają mi się również twarze figurek. Są moim zdanie bardzo udane.
Ułożenie samej sceny też jest dobre. Ciekaw jestem ewentualnych zdjęć plenerowych.
Avatar użytkownika
spiton
 
Posty: 11473
Dołączył(a): czwartek, 29 listopada 2007, 01:21
Lokalizacja: Kościelisko

Re: Żar-ptica, Tuszyno 18.08.1937r., 1:72

Postprzez piotr dmitruk » wtorek, 13 grudnia 2011, 00:07

Dzięki za komentarze.
Muszę się odnieść do niektórych z nich. Głupio usprawiedliwiać się fotkami, ale na nich ginie efekt skali. A światło ostatnio mamy kiepskie, wyciągałem maximum z ustawień aparatu.
Przemek - MaXus napisał(a):Przednie opony samochodów również zostawiły ślady na trawie? - nie mogę się dopatrzyć.
Trochę zbyt nieskazitelny ten wóz strażacki, jak dla mnie. Rozumiem, że w straży dbają o sprzęt i wozy ale tutaj brakuje mi trochę choćby cieniowania, washu, sam nie wiem - nie robiłem nigdy :-> ...
Leżaczek to manufaktura, mam nadzieję ;o) ?....
To tak na szybko, bo mi już powieki się kleją.
...

Ślady przednich kół były, trochę zniknęły, kiedy malowałem cień samochodów.
Daję słowo,że fajermaszyna miała preshading i wash, oczywiście dość słaby, bo auto pucowane. Ginie on na zdjęciach, czerwony kolor jakoś głupio świecąco wychodzi, zwłaszcza jak chcę podkręcić nasycenie dość mdłych zdjęć. Nie potrafię tego jakoś lepiej pokazać. Zrobiłem kilkanaście zdjęć, żeby pokazać ten wash:
Obrazek

4:46 :!: Myślałem, że ja ostatni się położyłem!
donalyah00 napisał(a):Po pierwsze, skoro pilot wchodzi już do kokpitu, trochę zawadzałaby mu w tym puszka z farbą umieszczona na podeście.
Drugie 'ale' to straszna bladość tego oficjela. Patrząc na całość scenki biała plama przykuwa szybko uwagę, a powinna być raczej zauważona po chwili. Myślę, że odrobinę ciemniejszy garnitur lepiej pasowałby do całości.

Z farbą pewnie masz rację,ale podobał mi się taki akcent, a i miał robić wrażenie malowania w ostatniej chwili.
Z "sekretarzem" miałem problem fotograficzny, za każdym razem kontrastował na biało, choć jest beżowy.
spiton napisał(a):1/ Podest pod puszkę farby to ustrojstwo "niesamowite". Żaden inżynier ( a to przecież lotnisko fabryczne i wokół mnóstwo techników) nie skonstruował by czegoś tak nieracjonalnego.Na oko ten "podest" waży tonę ;-)),. Wystarczy przecież drabina, czy dwie deski, żeby "przeskoczyć" klapę.
2. Trawa. Wygląda jak wykładzina, w dodatki w ciapki. Pojazdy są zupełnie z nią nie związane. Te ślady kół, kończą się kilka metrów za pojazdami, tak, jakby je wstawić boską ręką, a ostatnie metry przejechały o własnych siłach.
Ciemniejsze plamki, można było wykorzystać, jako efekt zadeptania trawy. wyróżnić miejsca bardziej i mniej zadeptane.

W naturze cięciwa klap ma około metra. Ponieważ wykluczone jest stawanie na nich, a także "hopsanie" na powierzchnię skrzydła, musiała to być dość wytrzymała konstrukcja mogąca utrzymać chłopa z wyposażeniem i sięgać ten metr nad klapy, jednocześnie dając przeciwwagę, żeby nie zawaliła się razem z pilotem na skrzydło. Raczej wykluczałem metalową konstrukcję budowaną specjalnie dla tego jednego prototypu, a w warunkach permanentnych braków wszystkiego, założyłem użycie najbardziej dostępnego materiału- drewna. Oczywiście mogę się mylić, ale dla swoich potrzeb zmodyfikowałem takie urządzenie lotniskowe, którego opis znalazłem:
Obrazek
Trawa. To co wygląda jak ciapki, jest w rzeczywistości kępkami osobno doklejanej ciemniejszej, wyższej trawy. Wydeptania są- głównie przy "Emce". Początkowo chciałem użyć polecanej wszędzie trawy Polaka, ale kiedy ją kupiłem, uznałem że potrafię zrobić lepszą, i w sumie chyba jednak mi wyszło.
Obrazek
Ślady przejazdu- masz rację. Miały zróżnicować pojazdy, które przyjechały nieco prędzej, i limuzynę, która świeżutko wygniotła trawę. Nie wyszło to najlepiej, koncepcja do poprawki. Na pocieszenie dodam, że nie widziałem w ogóle, żeby ktoś takie ślady robił.
No cóż, pierwsze śliwki robaczywki, przy 99 dioramie nie dam się zagiąć ;o)
Jak uda mi się dotrzeć do Bytomia, zapraszam do konfrontacji na żywo.
Pozdrawiam
Piotrek
MOJE PORTFOLIO ARCHIWUM X- W moich galeriach wskazana jest rozsądna krytyka modeli.
Avatar użytkownika
piotr dmitruk

Mistrz Osobliwości
 
Posty: 9104
Dołączył(a): środa, 19 września 2007, 19:18
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Żar-ptica, Tuszyno 18.08.1937r., 1:72

Postprzez tomek_chacewicz » wtorek, 13 grudnia 2011, 00:29

Świetne Piotrek! Jak zawsze omijam te historyczne wykłady tak Twoją historię przeczytałem z zaciekawieniem, całość bardzo fajna, gratuluję :)
pozdrawiam
Tomek
Avatar użytkownika
tomek_chacewicz
 
Posty: 1827
Dołączył(a): poniedziałek, 17 marca 2008, 14:47
Lokalizacja: Warszawa - Odolany

Re: Żar-ptica, Tuszyno 18.08.1937r., 1:72

Postprzez spiton » wtorek, 13 grudnia 2011, 01:14

Piotrek, luz. Samolot cudny. Oszklenie żyleta, silniki też. Mechanizacja płata super. A wóz strażacki jest z trochę innej bajki. Limuzynka, jest czysta, ale żywa.Wręcz świetna. Ciężarówa też super. "Ustrojstwo na puszkę", wież mi - inżynierowi -nie jest dobrze wymyślone. amen. Trawa to szalenie trudny temat. Myślę, że nie powinno się malować trawy "brudnymi" kolorami. Traci wtedy świeżość i nabywa efekt "wykładziny"

Niesamowity samolot. Szczerze mówiąc wcześniej go nie znałem. Kojarzyłem tego giganta z dwiema belkami ogonowymi, ale tego nie. piękny co prawda nie jest, ale jeśli latał, to i tak jest duże osiągnięcie. Ciekaw jestem, czy faktycznie latał ??
Czy na tej imprezce to go pokazali na ziemi czy w powietrzu ?
Avatar użytkownika
spiton
 
Posty: 11473
Dołączył(a): czwartek, 29 listopada 2007, 01:21
Lokalizacja: Kościelisko

Re: Żar-ptica, Tuszyno 18.08.1937r., 1:72

Postprzez piotr dmitruk » wtorek, 13 grudnia 2011, 01:22

Jak najbardziej latał, zwłaszcza na tej paradzie.
Pozdrawiam
Piotrek
MOJE PORTFOLIO ARCHIWUM X- W moich galeriach wskazana jest rozsądna krytyka modeli.
Avatar użytkownika
piotr dmitruk

Mistrz Osobliwości
 
Posty: 9104
Dołączył(a): środa, 19 września 2007, 19:18
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Żar-ptica, Tuszyno 18.08.1937r., 1:72

Postprzez Adam » wtorek, 13 grudnia 2011, 13:34

Jestem pełen podziwu dla samego samolotu, podziwiałem warsztat. Dla mnie cała diorama wykonana jest bardzo dobrze. Gratuluję cierpliwości przy wykonaniu samolotu jak i pomysłu na całość
Adam.
Obrazek
Avatar użytkownika
Adam
 
Posty: 2929
Dołączył(a): piątek, 8 maja 2009, 11:12
Lokalizacja: Warszawa

Re: Żar-ptica, Tuszyno 18.08.1937r., 1:72

Postprzez Mac Eyka » wtorek, 13 grudnia 2011, 14:25

No cóż.
Piotrze twoje modele są piękne, podejmujesz ciekawe tematy, często zabierasz się za niszowe zestawy i zawsze wychodzisz z tego obronna ręką.
Nie mia po prostu do czego się przyczepić.
Z pozdrowieniami Samozwańczy Prezes Gildii Kręcących się Śmigiełek Maciek Poniatowski

http://www.modelarstwo.mdi.pl
Avatar użytkownika
Mac Eyka

Zimna Wojna 2
 
Posty: 2645
Dołączył(a): sobota, 22 września 2007, 22:08
Lokalizacja: Ouagadougou w Burkina Faso

Re: Żar-ptica, Tuszyno 18.08.1937r., 1:72

Postprzez spiton » wtorek, 13 grudnia 2011, 14:36

Piotr, myślałeś, żeby ulec modzie i zrobić sesje plenerową ??
Pytam bo ta dioramka jest bardzo "filmowa" i zdjęcia plenerowe mogłyby być zabójcze.
Avatar użytkownika
spiton
 
Posty: 11473
Dołączył(a): czwartek, 29 listopada 2007, 01:21
Lokalizacja: Kościelisko

Następna strona

Powrót do Dioramy - galeria ukończonych dioram

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości