Frezarki, tokarki i magiczne różdżki - po co nam one?

Budujesz model, chcesz przedstawić relację z postępów w pracy, zastanawiasz się jak coś zrobić - to miejsce dla Ciebie.

Re: Frezarki, tokarki i magiczne różdżki - po co nam one?

Postprzez Macio4ever » poniedziałek, 5 marca 2012, 12:27

Tokarki, frezarki same nic nie zrobią - to jasne. Dużym, jeśli nie największym wyzwaniem przy budowie od podstaw jest wyrzeźbienie karoserii plus posiadanie dobrych planów całego pojazdu plus czas... itd
Na razie zamierzam stopniować sobie skalę trudności.
Wszystkie te wynalazki po prostu bardzo ułatwiają dorobienie lub przerobienie drobiazgów, nie wspominając o satysfakcji wykonania czegoś (nawet małego) od podstaw.
First Man Than Machine
Avatar użytkownika
Macio4ever
 
Posty: 3704
Dołączył(a): poniedziałek, 1 października 2007, 20:59
Lokalizacja: Warszawa

Reklama

Re: Frezarki, tokarki i magiczne różdżki - po co nam one?

Postprzez karambolis8 » poniedziałek, 5 marca 2012, 17:23

karambolis8 napisał(a):Dokładnie panowie. Taki model na naszym forum to byłoby COŚ! http://racing.conceptforum.net/t3432-ford-gt-40-1-8

Ten sam gość robi niesamowitego Talbota na AFie
http://www.automotiveforums.com/vbullet ... ?t=1070964[/quote]
Niesamowity koleś. Dzięki za ten link.
karambolis8
 
Posty: 2245
Dołączył(a): poniedziałek, 21 września 2009, 07:24

Re: Frezarki, tokarki i magiczne różdżki - po co nam one?

Postprzez Pati » poniedziałek, 5 marca 2012, 17:41

Z takim arsenałem, trzeba czekać aż ktoś zrobi od podstaw jakiś pojazd w 1:1 :D
Pati
 
Posty: 50
Dołączył(a): wtorek, 14 lutego 2012, 09:46
Lokalizacja: Warszawa

Re: Frezarki, tokarki i magiczne różdżki - po co nam one?

Postprzez Marcin Kuźniar » poniedziałek, 5 marca 2012, 19:00

Macio - zmierzyłem bicie w uchwycie i w tulejkach - w uchwycie poniżej 0,04mm (zgodnie z normą Proxxona nie więcej niz 0,05mm) w tulejkach - 0,02mm - dokładnie tyle ile deklaruje Proxxon. Jednak w tulejkach bicie trochę wzrasta, gdy srenica przedmiotu mocno odbiega od wymiaru nominalnego tulejki. Mierzyłem na trzpieniu szlifowanym śr. 3mm, podejrzewam że na dużych średnicach, bicie w uchwycie może być większe, ale nie mam pod ręką nic co nadawało by się do takich pomiarów.
pozdrawiam Marcin
----------------------
RWD-4 od podstaw - robi się, ale mam coraz większe wątpliwości czy "się zrobi" :-(
Avatar użytkownika
Marcin Kuźniar
 
Posty: 239
Dołączył(a): wtorek, 25 września 2007, 18:57

Re: Frezarki, tokarki i magiczne różdżki - po co nam one?

Postprzez Macio4ever » poniedziałek, 5 marca 2012, 20:39

Marcin - ja zwykle będę staczał z większego wymiaru więc będę miał zapewne w miarę dobrą osiowość. Na moje potrzeby poziom bicia, który podałeś dla Nortona, wydaje się nie być kłopotliwym. Czułem też, że do tulejek trzeba mieć materiał dobrze trzymający wymiar.

Masz szybkozmienne imaki? Ja planuję ich zakup przy najbliższym napływie środków. Zastanawiam się też nad obsadką do toczenia sfer i czasz - masz może jakieś doświadczenia w tej dziedzinie?

Dziś zamówiłem dural i mosiądz wiec niedługo będzie zabawa na całego.
First Man Than Machine
Avatar użytkownika
Macio4ever
 
Posty: 3704
Dołączył(a): poniedziałek, 1 października 2007, 20:59
Lokalizacja: Warszawa

Re: Frezarki, tokarki i magiczne różdżki - po co nam one?

Postprzez Marcin Kuźniar » poniedziałek, 5 marca 2012, 20:51

Imaka nie mam. Myślałem czy go nie kupić (nie chodziło mi o szybkość wymiany ile o możliwość używania noży o mniejszym przekroju niż 8x8, bez podkładek) ale na razie dałem sobie spokój. Miałem nieprzyjemność używania takiego wynalazku w mini tokarce Made in China i to było nieporozumienie. Podejrzewam że imak Proxxona zrobiony jest o wiele dokładniej - ale nie chcę ryzykować. Tego wynalazku do sfer i czasz nie planowałem kupować. W 1/72 do toczenia dziwnych kształtów robię sobie noże kształtowe i toczę nie w duralu czy mosiądzu ale w żywicy.
pozdrawiam Marcin
----------------------
RWD-4 od podstaw - robi się, ale mam coraz większe wątpliwości czy "się zrobi" :-(
Avatar użytkownika
Marcin Kuźniar
 
Posty: 239
Dołączył(a): wtorek, 25 września 2007, 18:57

Re: Frezarki, tokarki i magiczne różdżki - po co nam one?

Postprzez Macio4ever » poniedziałek, 5 marca 2012, 20:58

Właśnie, też myślałem na poczatek o nożach kształtowych, z żywicą nie miałem do czynienia ale czytałem, że jest bardzo dobra w toczeniu.
Na razie poćwiczę i pewnie wyjdzie w praniu co jest, a co nie jest potrzebne. Dzięki za info.
First Man Than Machine
Avatar użytkownika
Macio4ever
 
Posty: 3704
Dołączył(a): poniedziałek, 1 października 2007, 20:59
Lokalizacja: Warszawa

Re: Frezarki, tokarki i magiczne różdżki - po co nam one?

Postprzez Marcin Kuźniar » poniedziałek, 5 marca 2012, 21:10

Żywica ładnie się toczy. Wałek odlewam w strzykawce, odgazowuje żeby nie było w środku bąbli i już. Nożyk robię z np. ostrza do skrobaka. Mocuję jak najkrócej żeby nie było drgań. Problemem mogą być delikatne, cienkie wystające kołnierze - bo żywica jest dosyć krucha. Chyba najlepsza do tego (z tych które próbowałem) jest SC321. No i nie za duża szybkość, bo żywica co prawda nie topi się tak łatwo jak polistyren, ale też nie lubi wysokich temperatur, bo się robi miękka.
pozdrawiam Marcin
----------------------
RWD-4 od podstaw - robi się, ale mam coraz większe wątpliwości czy "się zrobi" :-(
Avatar użytkownika
Marcin Kuźniar
 
Posty: 239
Dołączył(a): wtorek, 25 września 2007, 18:57

Re: Frezarki, tokarki i magiczne różdżki - po co nam one?

Postprzez Macio4ever » poniedziałek, 5 marca 2012, 21:19

Patent ze strzykawką znam :)
Już nie mogę doczekać się tych małych nożyków. Na razie wyszlifowałem sobie jeden i skrobię resztki materiałów, jakie miałem w szufladzie.
Zaskoczył mnie pozytwnie polistyren (Evergreen) - na małych obrotach bardzo gładko się obrobił i nawet mogłem zejść do dość małej średnicy zanim się ukręcił.
First Man Than Machine
Avatar użytkownika
Macio4ever
 
Posty: 3704
Dołączył(a): poniedziałek, 1 października 2007, 20:59
Lokalizacja: Warszawa

Re: Frezarki, tokarki i magiczne różdżki - po co nam one?

Postprzez Marcin Kuźniar » poniedziałek, 5 marca 2012, 21:28

Polistyrenu Evergreeena nie próbowałem - ale dobrze wiedzieć. Do plastiku to chyba noże muszą być super ostre. Mosiądz z marketu budowlanego daje się toczyć, aluminium - nie ma sensu.
pozdrawiam Marcin
----------------------
RWD-4 od podstaw - robi się, ale mam coraz większe wątpliwości czy "się zrobi" :-(
Avatar użytkownika
Marcin Kuźniar
 
Posty: 239
Dołączył(a): wtorek, 25 września 2007, 18:57

Re: Frezarki, tokarki i magiczne różdżki - po co nam one?

Postprzez Macio4ever » wtorek, 6 marca 2012, 00:23

Marcin Kuźniar napisał(a):Polistyrenu Evergreeena nie próbowałem - ale dobrze wiedzieć. Do plastiku to chyba noże muszą być super ostre. Mosiądz z marketu budowlanego daje się toczyć, aluminium - nie ma sensu.


Kupiłem PA6 (dural) i mosiądz z tego sklepu, którego link podałem kilka postów wcześniej. Poza dobrymi cenami można kupować krótkie odcinki. Podzielę się wrażeniami po zakończeniu transakcji.

EDIT.

Transakcja przebiegla błyskiem i bez problemów. Próby z toczeniem duralu PA6 - zupełnie inna bajka niż z PA38 - większa sztywność ale nie jest zbyt twardy.
First Man Than Machine
Avatar użytkownika
Macio4ever
 
Posty: 3704
Dołączył(a): poniedziałek, 1 października 2007, 20:59
Lokalizacja: Warszawa

Re: Frezarki, tokarki i magiczne różdżki - po co nam one?

Postprzez collins » środa, 14 marca 2012, 13:16

Co myślicie o takim kombo?

Tokarko-frezarka uniwersalna
Obrazek

http://allegro.pl/tokarka-kombinowana-z ... 31691.html

Koła zębate są wykonanie z tworzywa, silnik o małej mocy 120W.
Do obróbki plastiku, aluminium, mosiądzu, wszystkie detale o małych i mikro wymiarach, to chyba się nadaje. Może ktoś taką ma i mógłby podzielić się opinią?
collins
 
Posty: 95
Dołączył(a): wtorek, 11 października 2011, 08:08

Re: Frezarki, tokarki i magiczne różdżki - po co nam one?

Postprzez Macio4ever » środa, 14 marca 2012, 15:58

Co do tej konkretnej, to nie mam doświadczeń - poszukaj tutaj http://www.cnc.info.pl/portal.htm?sid=9 ... 824691c05e
Mnie plastikowe zęby odstraszyły, bo potem może być zonk z naprawą. Są na alledrogo tokarki o kontrukcji prawie identycznej jak PD230 Proxxona ale też z plastikowymi zębami.

Kusząca jest obecność głowicy frezerskiej, to prawda. Ryzyko będzie, to sprzęt za 2000zł gdzie jest już marża producenta, dystrybutora, transport,, VAT itd więc należy liczyć się z pewnymi ograniczeniami.
Nie ma płynnej regulacji obrotów - nie jest to tragedia ale minus w wygodzie użytkowania.
First Man Than Machine
Avatar użytkownika
Macio4ever
 
Posty: 3704
Dołączył(a): poniedziałek, 1 października 2007, 20:59
Lokalizacja: Warszawa

Re: Frezarki, tokarki i magiczne różdżki - po co nam one?

Postprzez Marcin Kuźniar » środa, 14 marca 2012, 18:30

Macio - dural toczysz na sucho, czy na mokro?
pozdrawiam Marcin
----------------------
RWD-4 od podstaw - robi się, ale mam coraz większe wątpliwości czy "się zrobi" :-(
Avatar użytkownika
Marcin Kuźniar
 
Posty: 239
Dołączył(a): wtorek, 25 września 2007, 18:57

Re: Frezarki, tokarki i magiczne różdżki - po co nam one?

Postprzez Macio4ever » środa, 14 marca 2012, 20:57

Marcin Kuźniar napisał(a):Macio - dural toczysz na sucho, czy na mokro?


Na razie na testowałem na sucho (frezowanie też) ale na wszelki wypadek mam trochę dentauratu w zapasie.
First Man Than Machine
Avatar użytkownika
Macio4ever
 
Posty: 3704
Dołączył(a): poniedziałek, 1 października 2007, 20:59
Lokalizacja: Warszawa

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Pojazdy cywilne - warsztat

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości