Spitfire LF Mk XVI E | Heller | 1/72

(1.02.2009-31.01.2010)

Spitfire LF Mk XVI E | Heller | 1/72

Postprzez Marcin Witkowski » niedziela, 22 listopada 2009, 03:01

Witajcie
Na wstępie moderatora proszę o wpisanie na listę ;o)

Namówiony przez kolegów z TOMCATSKY na coś prostego i mniej ambitnego niż zwykle wyciągnąłem stary model, który jakieś 10 lat temu budowałem na zajęciach modelarskich z dzieciakami. Przemogłem się i mimo narzuconych a priori uproszczeń oraz skali, z którą się rozstałem na rzecz 48’mki, postanowiłem ten model dokończyć. Spitfire LF MkXVI E z kroplową osłoną kabiny w skali 1/72 od Hellera. Konwencja modelu, w związku z uproszczeniami (zwłaszcza cockpit i podwozie) zakłada, że będzie to miniatura przedstawiona „w locie”.
Będę go chciał pomalować w barwy pierwszego takiego Spitfire’a, jaki latał z szachownicą, czyli TD240. Udokumentowany na kilku fotografiach, ale i tak wiele znaków zapytania co do tego samolotu pozostaje. Nie wiem jeszcze czy model będzie miał oznaczenie WX*V, czy może indywidualne SZ*G G/Cpt Aleksandra Gabszewicza. Tak czy inaczej będę wdzięczny za pomoc w zakresie fotografii czy innych materiałów. AeroPlana z „Samolotami Gabszewicza” mam.

Wznowienie prac nad tym kiepskim, jak na dzisiejsze standardy, zestawem nastąpiło kilka tygodni temu, więc co nieco już zrobiłem. Model po kilku latach leżakowania w pudełku wyglądał tak, że skrzydła były sklejone z kadłubem, a połączenia wyszpachlowane. Odseparowane powierzchnie sterowe, a lotki i ster kierunku częściowo przygotowane do przyklejenia do płatowca. Najwięcej czasu poświęciłem przed laty na trasowanie linii podziału blach. Są zrobione na skrzydłach, choć nie w 100%.
Obrazek Obrazek

Na skrzydłach do poprawienia pozostały linie pokryw działka. Były to jedne z niewielu wklęsłych linii na tym modelu. Widać też wyraźniej te wytrasowane przeze mnie, jak również uszkodzenia faktury powierzchni, które trzeba będzie poprawić.
Obrazek

Kadłub ma nie wytrasowane linie, widać na nim także ślady prób robienia wypukłych nitów. Ktoś zgadnie jaką metodą?
Obrazek


W kabinie jest tablica z trawionki dołączonej do zestawu Spitfire VB Airfixa, z tego co pamiętam. Dostałem ją w prezencie i postanowiłem w tym projekcie wykorzystać. Niewiele widać z tego co wewnątrz, z uwagi na figurkę pilota (do poprawienia – pewnie będę prosił o pomoc Kolegów od figurek). Najważniejszym elementem będzie celownik, który muszę wykonać od podstaw.
Obrazek

Cała plastikowa pozostała „drobnica”. Z tego co widać nie wykorzystam owiewki, która jest za gruba i tym bardziej wiatrochronu, który na domiar złego jest ukruszony. Odpadają rury wydechowe i pokrywy podwozia, które będzie wciągnięte. Usterzenie będzie odchudzane.
Obrazek

Cała metalowa „drobnica”. I tu trochę ciekawostek. Te elementy pochodzą z jeszcze dawniejszego projektu, kiedy napaliłem się na wykonanie modelu Spitfire’a od podstaw (kiedyś to jeszcze zrobię). Jest do wykorzystania częściowo śmigło i kółko ogonowe. Zostało też „kopyto” i wytłoczona na nim owiewka do wersji Spitfre’a z garbem, jak również cały niemal komplet szkieletu ogona.
Obrazek

Metalowe śmigło po częściowym złożeniu. Wykorzystam z niego tylko jedną łopatę. Są one wypiłowane ręcznie z płaskownika miedzianego. Wybiorę najlepszą, oszlifuję, wypoleruję i odleję w żywicy. Kołpak odlany z cyny bardziej odpowiada wersji MkV, wiec jest nieco krótszy. Wykorzystam ten z zestawu, bądź zrobię nowy.
Obrazek

Tu porównanie kółeczka ogonowego, które ma gumową oponkę, miedzianą konstrukcję z tulejką w igły lekarskiej, z tym z zestawu.
Obrazek

Jeśli zajdzie potrzeba, to będę zaglądał do kilku spośród zgromadzonych do Spitfire’a źródeł.
Obrazek



Jedną z pierwszych czynności za którą się wziąłem to poprawienie górnej części osłony silnika. Pracowałem niegdyś nad poprawą jej obrysu, co widać na pierwszych zdjeciach, ale moja ówczesna przeróbka była niewystarczająca. Wykorzystałem dwuskładnikową szpachlówkę Gunze. Tak to wyglądało po nałożeniu materiału.
Obrazek


W międzyczasie zabrałem się za rury wydechowe. Wykonałem jeden element imitujący okrągły-późny model, z zamiarem powielenia w żywicy podobnie jak łopaty śmigła. Model-rura-matka został, podobnie jak wspominane łopaty, wypiłowany z miedzianego płaskownika. Żeby było ciekawiej to dodam, że z tego samego  Ma jakieś 2,5mm długości, a wygląda tak.
Obrazek

Na kolejnym zdjęciu rura przymierzona do szczeliny w kadłubie i chwyt powietrza do gaźnika po przyklejeniu i zmianie profilu, a przed szlifem. Obrazek
Obrazek
Obrazek

Jako, że na malowanie modelu zdecydowałem się dopiero po tym etapie, to okazało się, że okrągłe rury nie wchodzą w grę, wiec… Z jednej strony się zmartwiłem, ale z drugiej ucieszyłem, bo rury typu „rybi ogon” bardziej mi się podobają. Wykonałem ją tak samo – z płaskownika miedzianego przez wypiłowanie odpowiedniego kształtu. Jest tylko jedna sztuka, którą odleję 12 razy. Miałem z tym prototypem więcej problemów niż z okrągłą rurą. Nie wyszło mi rozwiercenie rurki po wypiłowaniu profilu. Ale poradziłem z tym sobie poprzez opiłowanie nieco końcówki rury, owinięcie jej blaszką 0,05mm i zlutowanie całości. Później pozostało to oszlifować i wypolerować. Otwór uzyskany w ten sposób ma około 1mm głębokości. Powinno wystarczyć i odlew powinien się chyba udać.
Obrazek
Obrazek
Obrazek

W dalszej kolejności zająłem się pancernym fragmentem poszycia przed kabiną, który przykrywa zbiorniki paliwa. Postanowiłem odwzorować charakterystyczne odstawanie tego fragmentu, a nie trasować zwykłą linię podziału. Dlatego zeszlifowałem kadłub na górnej powierzchni nie szlifując po bokach, a na całość nakleiłem odpowiednio docięty arkusik blaszki miedzianej 0,05mm grubości. Przy tej okazji łatwiej było też odwzorować wlew paliwa do zbiornika. W zeszlifowanej części kadłuba wytrasowałem korek, a w blaszce nawierciłem otwór przez który go widać.
Obrazek Obrazek

Kiedy zabierałem się za nanoszenie linii podziału na przejście skrzydło-kadłub, to zauważyłem, że znacząco się ono różni w stosunku do tego co powinno być. Obrys na spływie jest błędny, i profil jest za „głęboki” w tylnej części. By go nieco „spłaszczyć” dokleiłem kawałek plastiku z naddatkiem, z którego wyprowadziłem następnie właściwą krawędź spływu. Taśma do pewnego miejsca wyznacza krawędź blachy kryjącej przejście skrzydło kadłub. Zalałem do jej krawędzi klejem CA, później oszlifowałem osiągając efekt założenia blach „na zakładkę”
Obrazek
Profil przejścia w swojej środkowej części był również za głęboki, więc nałożyłem tam tej samej dwuskładnikowej szpachli, z której wykonałem nową górną osłonę silnika. Przejście poprawiłem surfacerem. Widać też imitację wybrzuszenia, które występuje w miejscu gdzie jest wręga działowa silnika. Z drugiej strony wybrzuszenie jest inne – mniejsze i przesunięte bardziej do przodu.
Obrazek

A na koniec tego przydługawego wstępu wytoczone z mosiężnego pręta osłony luf działek. W modelu jak się okazało po wstępnych przymiarkach miały zły obrys, były zbyt krótkie, miały za małą średnicę, a co najgorsze nie miały idealnie okrągłego przekroju. Oprócz osłon luf, wytoczyłem też osłony na lufy karabinów maszynowych. Tak prezentują się wklejone na próbę w krawędź natarcia skrzydła.
Obrazek
W osłonkach nawierciłem otwory i w przypadku działek wstawiłem już imitację luf zrobione z igieł lekarskich o średnicy 0,7mm.
Obrazek
Ostatnio edytowano poniedziałek, 23 listopada 2009, 09:24 przez Marcin Witkowski, łącznie edytowano 2 razy
Obrazek
Avatar użytkownika
Marcin Witkowski
 
Posty: 274
Dołączył(a): środa, 12 marca 2008, 10:13
Lokalizacja: Niekarmia

Reklama

Re: Spitfire LF Mk XVI E | Heller | 1/72

Postprzez Jaho63 » niedziela, 22 listopada 2009, 11:45

Mam ten model i przyznam się, że jest w bardzo odległych planach (raczej kombinowałem połączyć go z modelami-częściami innych producentów lub też miałem nadzieję, że ktoś go wypuści - CMR :) ).
Z zainteresowaniem będę obserwował Twoją relację. Jak na razie to DETAL piękny.
Jedyny sukces "polski" na XVI-kach to zestrzelenie Zarytkiewicza (Amerykanin polskiego pochodzenia - Zary) ale to chyba była wersja z garbem.
Można już połączyć nPWM ze SF. Wcale nie ma wielkiej różnicy!
Avatar użytkownika
Jaho63
 
Posty: 6217
Dołączył(a): niedziela, 22 marca 2009, 01:39

Re: Spitfire LF Mk XVI E | Heller | 1/72

Postprzez spiton » niedziela, 22 listopada 2009, 12:25

No Marcin ,-)))
Miło widzieć relację na TAKIM poziomie.
Jak 1/4 modelarzy posiadam ten model w szafie, ale nie wyobrażałem sobie , że można do niego podejść tak ambitnie.
Fascynuje mnie ta blacha-zbiornik przed kabiną. No i fajnie nadkleiłeś osłonę silnika. Będę obserwował z zainteresowaniem.
Pozdrawiam
Avatar użytkownika
spiton
 
Posty: 11473
Dołączył(a): czwartek, 29 listopada 2007, 01:21
Lokalizacja: Kościelisko

Re: Spitfire LF Mk XVI E | Heller | 1/72

Postprzez Cichociemny » niedziela, 22 listopada 2009, 19:49

Marcin Witkowski napisał(a):coś prostego

To ma być ten prosty projekt? No ładnie...

Marcin Witkowski napisał(a):Cockpit zawiera blaszkę, którą kiedyś dostałem. Była załączona do zestawu Airfixa Spitire’a Mk V, więc ją wtedy wykorzystałem. Jak widać w cockpicie jest figurka pilota

Proszę, po polsku.

Powiem nawet więcej- wymagam.
Cichociemny
 
Posty: 2637
Dołączył(a): środa, 26 września 2007, 19:33

Re: Spitfire LF Mk XVI E | Heller | 1/72

Postprzez spiton » niedziela, 22 listopada 2009, 22:34

Cichociemny, spójrz na autora tego warsztatu. Spójrz jak robi ten model.
Myślę ,że powinieneś wobec tego gościa czuć większy respekt, i darować sobie to "wymagam".
Pozdrawiam
Ostatnio edytowano niedziela, 22 listopada 2009, 22:56 przez spiton, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
spiton
 
Posty: 11473
Dołączył(a): czwartek, 29 listopada 2007, 01:21
Lokalizacja: Kościelisko

Re: Spitfire LF Mk XVI E | Heller | 1/72

Postprzez xenomorph » niedziela, 22 listopada 2009, 22:42

Nie ma różnicy, kto jest autorem postów. Na forum nie ma podziału na klasy, rasy, wiek, wyznanie, itd.
Wszyscy jesteśmy równi jako użytkownicy. Nie widzę, poza tym, nic złego w tym, co napisał kolega Cichociemny.

Fajnie ten Spitfire zaczyna wyglądać, trzymam kciuki za szybki i efektowny koniec.


Pozdrawiam 8-)
Obrazek
Jarosław Rzemiński
Avatar użytkownika
xenomorph
 
Posty: 1637
Dołączył(a): piątek, 30 listopada 2007, 12:35
Lokalizacja: Olsztyn

Re: Spitfire LF Mk XVI E | Heller | 1/72

Postprzez Marcin Witkowski » niedziela, 22 listopada 2009, 22:55

Sam się sobie dziwię, że tak hmmm... dziwnie to zdanie napisałem. Sypię sobie głowę popiołem podwójnie, bo dziennikarzowi nie przystoi tak zdań formułować. Poprawione, dzięki za zwrócenie uwagi.
Mam nadzieję, że kwestie językowe nie przysłonią tematu.

Dzięki za miłe słowa dotyczące tego prostego (mimo wszystko) projektu.
Obrazek
Avatar użytkownika
Marcin Witkowski
 
Posty: 274
Dołączył(a): środa, 12 marca 2008, 10:13
Lokalizacja: Niekarmia

Re: Spitfire LF Mk XVI E | Heller | 1/72

Postprzez wojtek_fajga » poniedziałek, 23 listopada 2009, 11:35

xenomorph napisał(a):Nie ma różnicy, kto jest autorem postów. Na forum nie ma podziału na klasy, rasy, wiek, wyznanie, itd.
Wszyscy jesteśmy równi jako użytkownicy.


Kamil Feliks Sztarbała też?

Tak Wojtku, on także.
Avatar użytkownika
wojtek_fajga

Master od Tin
 
Posty: 2748
Dołączył(a): środa, 19 września 2007, 14:22
Lokalizacja: EPBY

Re: Spitfire LF Mk XVI E | Heller | 1/72

Postprzez Adam » poniedziałek, 23 listopada 2009, 12:00

Zawsze podziwiam modelarzy, którzy tak wiele własnej pracy wkładają do tak niewiekich modeli. Moja technika to model prawie z pudełka, nie kruszę kopii, gdy jakiś wymiar "nie trzyma", plus gotowe elementy jak blachy lub żywica i na końcu czasem coś niewielkiego od siebie. Twój wkład pracy budzi szacunek. Pozdrawiam.
Obrazek
Avatar użytkownika
Adam
 
Posty: 2929
Dołączył(a): piątek, 8 maja 2009, 11:12
Lokalizacja: Warszawa

Re: Spitfire LF Mk XVI E | Heller | 1/72

Postprzez spiton » poniedziałek, 23 listopada 2009, 12:57

Czy te toczone działka są kupne, czy sam wytoczyłeś??
Avatar użytkownika
spiton
 
Posty: 11473
Dołączył(a): czwartek, 29 listopada 2007, 01:21
Lokalizacja: Kościelisko

Re: Spitfire LF Mk XVI E | Heller | 1/72

Postprzez piotr dmitruk » poniedziałek, 23 listopada 2009, 13:00

Marcin Witkowski napisał(a): Oprócz osłon luf, wytoczyłem też osłony na lufy karabinów maszynowych. W osłonkach nawierciłem otwory i w przypadku działek wstawiłem już imitację luf zrobione z igieł lekarskich o średnicy 0,7mm.
Pozdrawiam
Piotrek
MOJE PORTFOLIO ARCHIWUM X- W moich galeriach wskazana jest rozsądna krytyka modeli.
Avatar użytkownika
piotr dmitruk

Mistrz Osobliwości
 
Posty: 8783
Dołączył(a): środa, 19 września 2007, 19:18
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Spitfire LF Mk XVI E | Heller | 1/72

Postprzez Marcin Witkowski » poniedziałek, 23 listopada 2009, 13:14

Może kilka słów o tym toczeniu, bo warto napisać, że to nic skomplikowanego. Większość z nas nie ma tokarek, czy dostępu do nich, ale niemal każdy ma jakąś mini-wiertarkę. Ja używam Dremela. Mosiężny pręt zamocowany w obsadce do wierteł, skalpel, pilnik i papier ścierny. To wystarczy by tak proste i krótkie rzeczy toczyć. Swego czasu wytoczyłem mosiężną rurkę pitota do F-16. Po tym na runku pojawiło się kilka podobnych produktów ;o)
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Marcin Witkowski
 
Posty: 274
Dołączył(a): środa, 12 marca 2008, 10:13
Lokalizacja: Niekarmia

Re: Spitfire LF Mk XVI E | Heller | 1/72

Postprzez iras67 » poniedziałek, 23 listopada 2009, 16:47

Odtworzysz całe poszycie i detale zewnętrzne :) ...? :!:
Marcin Witkowski napisał(a):Kadłub ma nie wytrasowane linie, widać na nim także ślady prób robienia wypukłych nitów. Ktoś zgadnie jaką metodą?
Obrazek

Igła lekarska :?:
Pozdrawiam Ireneusz Targoń
http://iras67modele.blogspot.com/
Avatar użytkownika
iras67
 
Posty: 2572
Dołączył(a): środa, 19 marca 2008, 01:55
Lokalizacja: Dębica

Re: Spitfire LF Mk XVI E | Heller | 1/72

Postprzez Marcin Witkowski » poniedziałek, 23 listopada 2009, 18:09

Witaj Irek
Te próby z nitami, to w przypadku drobniejszych po prawej nakrapianie gęstą farbą, a po lewej klejem CA. Każdy nit z osobna. Efekt jest zbliżony do rzeczywistości, czyli wystający łepek, a nie dziurka po nakłuciu, ale to karkołomne i bardzo trudne zadanie by tak cały model "onitować".
W tym modelu nitowania raczej nie zrobię, ale odtworzę wszystkie linie, a i większe wkręty też będą. Zwłaszcza na te na osłonach silnika mam ciekawy patent i w swoim czasie to pokażę.
Obrazek
Avatar użytkownika
Marcin Witkowski
 
Posty: 274
Dołączył(a): środa, 12 marca 2008, 10:13
Lokalizacja: Niekarmia

Re: Spitfire LF Mk XVI E | Heller | 1/72

Postprzez Marcin Witkowski » czwartek, 26 listopada 2009, 23:49

Tym razem mała rzecz, z której zrobienia miałem niemałą frajdę. Chodzi o dysze na okapotowaniu silnika. Na bocznej pokrywie po lewej dysza wlotu powietrza do chłodzenia prądnicy, a na górnej po prawej dysza wlotu powietrza chłodzącego sprężarkę zasilającą układ pneumatyczny. Najpierw z kawałka aluminium wykonałem maksymalnie wierne „kopyta” dysz:
Obrazek

Następnie odcisnąłem je w kawałku modeliny. Forma wymagała przygotowania by głębokość była właściwa dla końcowego efektu. Zależało mi by na płaskiej powierzchni wokół otworu można było ukształtować płaski fragment tych elementów. Później z folii aluminiowej o grubości około 0,03mm wytłoczyłem pożądane kształty:
Obrazek

A tak to wygląda po obróbce. Elementy nie są jeszcze na stałe przyklejone i wypolerowane.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Marcin Witkowski
 
Posty: 274
Dołączył(a): środa, 12 marca 2008, 10:13
Lokalizacja: Niekarmia

Następna strona

Powrót do Merlin Spitfire

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości