Powstaniec styczniowy 1863-1864 / Od podstaw / Skala 1:35

Właśnie skończyłeś figurkę, chciałbyś ją zaprezentować - poddaj ją tutaj surowej krytyce Użytkowników.

Moderator: xenomorph

Powstaniec styczniowy 1863-1864 / Od podstaw / Skala 1:35

Postprzez Leonard » czwartek, 7 lutego 2013, 01:09

Witam serdecznie. Jestem nowy na forum.
Przedstawiam moją figurkę stworzoną od podstaw. Skala to 1:35. Jest to powstaniec styczniowy z lat 1863-1864. Generalnie jestem zwolennikiem podkreślania epizodów polskiej historii zakończonych sukcesem, ale z okazji okrągłej rocznicy Powstania styczniowego zdecydowałem się podjąć ten temat. Sądzę, że okres trochę zapomniany w historii i mało obecny w modelarstwie, więc dobry rok żebym lepiej się zapoznał z tymi wydarzeniami.
Mam nadzieję, że figurka się spodoba. Zapraszam do obejrzenia i komentarzy.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/140 ... 64aa3.html
Leonard
 
Posty: 7
Dołączył(a): środa, 6 lutego 2013, 22:58

Reklama

Re: Powstaniec styczniowy 1863-1864 / Od podstaw / Skala 1:35

Postprzez Ajak » czwartek, 7 lutego 2013, 07:40

Bardzo ciekawy i unikalny temat, widać duży wkład pracy gratulacje :)
Avatar użytkownika
Ajak
 
Posty: 146
Dołączył(a): poniedziałek, 18 października 2010, 13:44

Re: Powstaniec styczniowy 1863-1864 / Od podstaw / Skala 1:35

Postprzez spartan-painting » czwartek, 7 lutego 2013, 12:28

ok o malowaniu powiem tak - czysto, jak dla mnie nawet za bardzo.
Mówisz ze to Twoj ulepek? Jesli tak to szacun i podziwiam
http://spartan-painting.blogspot.com/ <- blog o modelarstwie
I saw General Lee raise a saber in his hand
Heard the cannons roar as you made your last stand
You marched into battle with the Grey and the Red
Avatar użytkownika
spartan-painting
 
Posty: 107
Dołączył(a): sobota, 8 grudnia 2012, 03:50
Lokalizacja: Kraków

Re: Powstaniec styczniowy 1863-1864 / Od podstaw / Skala 1:35

Postprzez Ave » czwartek, 7 lutego 2013, 22:53

Leonard napisał(a):Generalnie jestem zwolennikiem podkreślania epizodów polskiej historii zakończonych sukcesem


Dobrze, że tylko generalnie, bo miałbyś niebyt wiele tematów :->

Ulepienie czegoś ciekawego od podstaw to nie byle co i na szacunek rzeczywiście zasługuje. Zasadniczo powstaniec wygląda fajnie, poza i kompozycja z tą flagą bardzo udane i mi się podobają.
Razi jednak plastusiowa grubość szabli i flagi - 1:35 to niewiele mniej niż 54 mm, a taka skala stawia już jakieś wymagania odnośnie detali. Chyba, że idziesz bardziej w stronę stylu fugurek bitewnych, tylko większych - na pierwszy rzut oka takie zresztą odniosłem wrażenie, że fajny bitewniak.
Obrazek
Marcin
Avatar użytkownika
Ave
 
Posty: 504
Dołączył(a): piątek, 3 października 2008, 01:58

Re: Powstaniec styczniowy 1863-1864 / Od podstaw / Skala 1:35

Postprzez Leonard » piątek, 8 lutego 2013, 00:10

Dobrze, że tylko generalnie, bo miałbyś niebyt wiele tematów :->


Nie no, bez przesady. Nigdy nie próbowałem liczyć, ale z pewnością w sumie z 50% zwarć było zakończonych sukcesem, tym bardziej że dzisiaj istniejemy.

Ulepienie czegoś ciekawego od podstaw to nie byle co i na szacunek rzeczywiście zasługuje. Zasadniczo powstaniec wygląda fajnie, poza i kompozycja z tą flagą bardzo udane i mi się podobają.


Bardzo mnie to cieszy. Starałem się kłaść na to spory nacisk.

Razi jednak plastusiowa grubość szabli i flagi - 1:35 to niewiele mniej niż 54 mm, a taka skala stawia już jakieś wymagania odnośnie detali.


Tak. Już słyszałem krytyczne spostrzeżenia o szabli (zaliczam do tego też ostrze drzewca chorągwi). Z perspektywy czasu - biję się w pierś - przyznaję, że to słabsze części odstające od reszty. Mogłem jednak bardziej przycisnąć temat i z jakiegoś inne materiału wykonać niż z masy plastycznej. Cóż. Na dzisiaj figurkę uznaję za skończoną. (chyba, że mnie zmusicie do zmiany zdania :-) ). Jeśli będę robił kolejną to postaram się zrobić lepiej - biorąc te doświadczenia pod uwagę.

Chyba, że idziesz bardziej w stronę stylu fugurek bitewnych, tylko większych - na pierwszy rzut oka takie zresztą odniosłem wrażenie, że fajny bitewniak.


He, he. Dobre masz wyczucie. Widać przesiąkłem trochę bitewniakami. :-) Starałem się zrobić coś w stylu łączącym realizm relacji historycznej ze stylem bardziej symbolicznym, umownym. Widzę po wypowiedzi, że chyba mi się udało, co bardzo mnie cieszy. :-) Mam tylko nadzieję, że w odbiorze tworzy to spójną całość, a nie kłócące się z sobą nie pasujące elementy.
Co do grubości flagi to póki co będę jej bronił. Jej symboliczny gruby styl mnie się podoba, choć jest taka oczywiście z przyczyn głównie technicznych. Za bardzo nie przychodziło mi do głowy jak można by ją zrobić, żeby była cienka, ale w pełni sztywna. Chyba jedynie przez rozgrzewanie jakiegoś tworzywa. Jeśli macie jakąś wiedzę i pomysły to dajcie znać z czego można to lepiej zrobić. Ja ulepiłem z masy plastycznej. Nie znam tego zagadnienia w inny sposób i gdybym alternatywny warsztat zaczął drążyć, to skończył by mi się czas i sądzę, że natchnienie i nie zakończył bym figurki w ogóle. Poza tym jak pisałem, taka gruba symboliczna mnie się podoba. :-)

Dziękuję za dotychczasowe komentarze. Ciekaw jestem, czy ktoś jeszcze z forum podejmował ten okres historyczny i czy są w ogóle jakieś figurki do kupienia. Ja nie znalazłem takich informacji. Jakby co to proszę dać znać. Fajnie byłoby zobaczyć jak inni podeszli do tematu.
Leonard
 
Posty: 7
Dołączył(a): środa, 6 lutego 2013, 22:58

Re: Powstaniec styczniowy 1863-1864 / Od podstaw / Skala 1:35

Postprzez Radek Pituch » piątek, 8 lutego 2013, 08:02

Fajnie, że bierzesz się za tworzenie figur od podstaw, jednak muszę przyznać, że czeka Cię bardzo dużo pracy. W tej skali można osiągnąć na prawdę misterne wypracowanie detali, czego tutaj brakuje.
Podoba mi się na pewno poza, jest dynamiczna, wręcz patetyczna, takiego woja widziałbym na plakatach propagandowych w czasie powstania, gdyby je wtedy tworzono ;)
Powodzenia.
Avatar użytkownika
Radek Pituch
 
Posty: 1598
Dołączył(a): środa, 19 września 2007, 12:48
Lokalizacja: Warszawa

Re: Powstaniec styczniowy 1863-1864 / Od podstaw / Skala 1:35

Postprzez grimpow » piątek, 8 lutego 2013, 12:25

:) Moje zdanie już znasz. :) Jak dla mnie świetna robota bo robienie figurek od podstaw to według mnie coś arcytrudnego :)
grimpow
 
Posty: 44
Dołączył(a): niedziela, 21 sierpnia 2011, 07:47

Re: Powstaniec styczniowy 1863-1864 / Od podstaw / Skala 1:35

Postprzez robert.bednarczyk » piątek, 8 lutego 2013, 12:58

Cześć. Tak jak przedmówcy przede wszystkim wyrazy szacunku za pracę "od podstaw". Figurka bardzo ładna ale jak pisał Marcin (Ave) detale w postaci szabli, drzewca i samego sztandaru swą "bitewną" topornością odstają od reszty. Można to było zrobić lepiej - szabla byłaby o wiele lepsza gdybyś zrobił ją z blachy, czy choćby kawałka cienkiego plastiku (takie arkusze są dostępne w sklepach modelarskich) - jednak to dość trudny temat więc do wybaczenia. Grubość drzewca już trudniej wybaczyć - wystarczył kawałek drutu odpowiedniej średnicy i byłoby ok. Samego sztandaru z masy chemoutwardzalnej też lapiej się chyba zrobić nie da ale już ze zwykłej chusteczki higienicznej, nasączonej rozcieńczonym wikolem - tak. Wprawdzie taka chusteczka dość długo schnie ale jest cienka, można nadawać jej naturalne fałdy, a finalnie zasycha na beton i daje się dobrze obrabiać. Krytyka dotyczy detali - może jednak dasz się namówić do niewielkich poprawek bo figurka bardzo ładna i zasługuje na to :).
Figurki od podstaw, czy prawie od podstaw to dla mnie teraz temat nr 1 - robię je w 1/48, w związku z pracami nad nową dioramą (jest w warsztacie, a figurki w galerii). Nie opanowałem jednak rzeźbienia główek i wykorzystuję gotowce. Dłonie też w znacznej mierze stosuję gotowe, choć daję radę zmieniać ich układ i dorabiać paluchy - stąd też pytanie do Ciebie - czy w Twojej pracy głowa i dłonie to też własna robota czy gotowce ?
Przepraszam, że się tak rozgadałem ale bardzo mnie temat zainteresował, a zwłaszcza, bardzo mi bliska, idea rzeźbienia figurek, więc mam nadzieję na wymianę poglądów. Pozdrawiam. Robert Bednarczyk - Lublin.
robert.bednarczyk
 
Posty: 625
Dołączył(a): czwartek, 24 listopada 2011, 13:05

Re: Powstaniec styczniowy 1863-1864 / Od podstaw / Skala 1:35

Postprzez grimpow » piątek, 8 lutego 2013, 17:25

Tak sobie przypomniałem że sztandar lub flagę można jeszcze spróbować zrobić z papieru, wydrukować w dwóch kopiach, skleić, przy brudzić i gotowe.
grimpow
 
Posty: 44
Dołączył(a): niedziela, 21 sierpnia 2011, 07:47

Re: Powstaniec styczniowy 1863-1864 / Od podstaw / Skala 1:35

Postprzez Andrzej Godlewski » piątek, 8 lutego 2013, 23:55

Brawo ,nie zależnie od fachowej strony wykonania figurki , którą można podciągnąć przy następnej pracy należą się słowa uznania .
Raz za wkład pracy własnej ,dwa za temat,nareszcie nie jest to kolejny hitlerowiec tylko postać bliska nam historycznie z okresu o którym tak mało się do tej pory mówiło.
Sam myślałem o podobnym temacie ,ale raczej o dioramie .
W Kietlance 13 maja 1863r. oddział powstańczy pod dowództwem Ignacego Mystkowskiego urządził zasadzkę na pociąg pancerny wiozący żołnierzy gen. Trolla do Małkini oraz dostawę broni dla Rosjan. Ze względu na zdradę (o uszkodzeniu torów kolejowych uprzedził wroga w Czyżewie miejscowy dróżnik), pociąg rozpoczął wcześniej hamowanie i wykolejeniu uległa jedynie jego przednia część. Powstańcy zaatakowali jadący pociąg z prawej strony toru z lasu zwanego Rukieciną. Rosjanie przygotowani wyciągnęli ciężką broń. Powstańcy popełnili ciężki błąd, obsadzając jedną tylko stronę torów, co umożliwiło wojskom carskim skuteczne prowadzenie ostrzału zza wagonów. Zaalarmowany w Czyżewie większy oddział rosyjski przybył pospiesznie i wezwał z Małkini drugi oddział, który nadjechał pociągiem. Zaatakowani z dwóch stron powstańcy zaczęli wycofywać się i zgrupowali się do walki wśród zabudowań i drzew Kietlanki, oddzielonej od torów podmokłym terenem bagnistym. Powstańcy walczyli dzielnie i długo, ale bitwa zakończyła się ich klęską.
Avatar użytkownika
Andrzej Godlewski
 
Posty: 601
Dołączył(a): niedziela, 15 lutego 2009, 20:42

Re: Powstaniec styczniowy 1863-1864 / Od podstaw / Skala 1:35

Postprzez Leonard » sobota, 9 lutego 2013, 01:23

grimpow:
Jak dla mnie świetna robota bo robienie figurek od podstaw to według mnie coś arcytrudnego

Dzięki, ale bez przesady. Znam Twoje dioramy i znam Twoje umiejętności w konwersji figurek w skali 1:72 i potencjał.

robert.bednarczyk:
Tak jak przedmówcy przede wszystkim wyrazy szacunku za pracę "od podstaw". Figurka bardzo ładna ale jak pisał Marcin (Ave) detale w postaci szabli, drzewca i samego sztandaru swą "bitewną" topornością odstają od reszty. Można to było zrobić lepiej - szabla byłaby o wiele lepsza gdybyś zrobił ją z blachy, czy choćby kawałka cienkiego plastiku (takie arkusze są dostępne w sklepach modelarskich) - jednak to dość trudny temat więc do wybaczenia.

Cóż przyznaję. Macie rację. W prawdzie decyzję o takiej właśnie formie podjąłem dość świadomie, ale jednak błędnie. Trzeba było więcej pocisnąć.

Grubość drzewca już trudniej wybaczyć - wystarczył kawałek drutu odpowiedniej średnicy i byłoby ok.

A drzewce akurat będę bronił. Po pierwsze moje założenie było takie, że nie ma być to fabryczny drąg wytoczony na tokarce (czy jak to się robi) w fabryce, tylko improwizowany (jak w dużym stopniu powstanie) "kij" do flagi. Wystrugany siekierką w piwnicy, przydomowej komórce lub po prostu już w lesie. Dlatego nawet specjalnie trochę zadbałem o jego dodatkowe nierówności. Nie chciałem w stosunku do reszty figurki "laserowo" ciętego ideału.
Po drugie, czy jesteście pewni, że tak długa w praktyce też dzida nie ma jednak rozsądnej grubości do walki?
Po trzecie nie chciałem zrobić zbyt cienkiej (mino, że jest zbrojona drutem), żeby wytrzymała dźwiganie masywnej i ciężkiej flagi. Jeszcze na początku rozważałem swobodne powiewanie flagi bez dodatkowego podparcia/opasania ramion. Nie zakładałem trzymania się kurczowo grubości drzewc skoro grubość samej flagi jest Bardzo umowna. Cały czas sądzę, że jest w granicach rozsądku.
Co Wy na to?

Samego sztandaru z masy chemoutwardzalnej też lapiej się chyba zrobić nie da ale już ze zwykłej chusteczki higienicznej, nasączonej rozcieńczonym wikolem - tak. Wprawdzie taka chusteczka dość długo schnie ale jest cienka, można nadawać jej naturalne fałdy, a finalnie zasycha na beton i daje się dobrze obrabiać.

Ha! Brzmi świetnie. Nie znałem tego. W ogóle tego tematu nie rozgryzałem w alternatywnych sposobach. Skupiłem się na kilku innych głównych zagadnieniach warsztatowych całkowicie nowych dla mnie. Przyznam, że aktualna umowna grubość flagi nadal mi się podoba. Jeśli będę miał kiedyś okazję spróbuję koniecznie tą technikę z chusteczką. Kurczę, miałem dużo chusteczek i Wikolu pod ręką, szkoda, że nie wiedziałem wcześniej. A na pewno będzie to mocne stabilne, żeby łatwo się nie połamało lub odkształciło lub były problemy z odpowiednim wymodelowaniem pofałdowań materiału? Wielkie dzięki za radę. :-)

Krytyka dotyczy detali - może jednak dasz się namówić do niewielkich poprawek bo figurka bardzo ładna i zasługuje na to :).

Zaczynam mięknąc z szablą i głowicą wieńczącą sztandar. Główny problem jest z wolnym czasem i natchnieniem. Trochę mnie zmęczyła figurka. Trochę więcej pracy i mogłaby nie zostać ukończona przez długi czas. Może za parę tygodni? Zobaczę.

Figurki od podstaw, czy prawie od podstaw to dla mnie teraz temat nr 1 - robię je w 1/48, w związku z pracami nad nową dioramą (jest w warsztacie, a figurki w galerii).

A te prace. To znam. Fajne. Widzę trochę podobne kierunki nas zainteresowały. Trzymam kciuki za dalsze prace. Cały czas czekam co ciekawego się z tego wyłoni. Trochę się już rozpisałem, to nie będę teraz rozwijał tego wątku. Na szybko tylko napisze: Wielki szacunek za kożuch tego z rogatywką. Przyszło mi do głowy, czy nie szyty z materiału. :-)

Nie opanowałem jednak rzeźbienia główek i wykorzystuję gotowce. Dłonie też w znacznej mierze stosuję gotowe, choć daję radę zmieniać ich układ i dorabiać paluchy - stąd też pytanie do Ciebie - czy w Twojej pracy głowa i dłonie to też własna robota czy gotowce ? Przepraszam, że się tak rozgadałem ale bardzo mnie temat zainteresował, a zwłaszcza, bardzo mi bliska, idea rzeźbienia figurek, więc mam nadzieję na wymianę poglądów.

Moje, moje. 100% od podstaw, nie licząc drewnianej podstawki (którą tylko sam lakierowałem :-) ). Takie było moje główne założenie. Chciałem mieć coś w pełni zrobionego własnoręcznie, nawet kosztem tego, że będzie znacznie gorzej wyglądało. Muszę powiedzieć, że jest to moja pierwsza wyrzeźbiona figurka zrobiona z masy innej niż modelina i pierwsza tak trochę na poważniej do publicznego pokazania. Wcześniej tylko modeliną się trochę bawiłem od czasu do czasu, ale to znacznie prostsze postacie, nie próbujące być w stylu realistycznym, tylko bardziej bajkowe. Jeśli chodzi o głowy i dłonie to nie czuję się kompetentny do radzenia, są znacznie lepsi ode mnie od których lepiej się uczyć. Mogę tylko powiedzieć, że dłonie jakoś łatwo i przyjemnie mi poszły przy założeniu, że były zamocowane na obiekcie który obejmowały (szabla, drzewce). Z głową było znacznie, znacznie gorzej. Samą "czaszkę" fatalnie mi się robiło. Rozjeżdżała mi się na wszystkie strony. Uratowała mnie możliwość zamaskowania jej doklejeniem włosów, wąsów, brwi, uszu, czapki i gałek ocznych. :-) Jeśli będzie następny raz to muszę poczytać o technikach na głowę, bo moja z pewnością coś nie była zbyt dobra. Chyba jednak nie najgorzej wyszła przy tym poziomie detalu figurki skoro ten element na razie nie wypominacie. :-)

Dziękuję za komentarze.
Leonard
 
Posty: 7
Dołączył(a): środa, 6 lutego 2013, 22:58

Re: Powstaniec styczniowy 1863-1864 / Od podstaw / Skala 1:35

Postprzez robert.bednarczyk » sobota, 9 lutego 2013, 13:56

Dzięki Leonard. Tym większy szacunek, że wszystko od podstaw. Masz rację co do tych dłoni i głów. Ręce jeszcze jako tako ogarniam ale główek za diabła - próbowałem i nic z tego - chyba nie mam sprzętu no i techniki do wyrzeźbienia twarzy, zwłaszcza w 1/48. Ale w Twojej figurce głowa wyszła b.dobrze - liczy sie końcowy efekt, a co i gdzie maskowałeś to już Twoja "tajemnica modelarska". Pozdrawiam. RB.
robert.bednarczyk
 
Posty: 625
Dołączył(a): czwartek, 24 listopada 2011, 13:05

Re: Powstaniec styczniowy 1863-1864 / Od podstaw / Skala 1:35

Postprzez robert.bednarczyk » sobota, 9 lutego 2013, 13:59

Jeszcze jedno bo zapomniałem - "szmatki" robione z chusteczek nasączonych wikolem, po wyschnięciu są bardzo mocne i trwałe. Gorzej natomiast jest z kształtowaniem różnych fałd itp - tu trzeba sporo cierpliwości. RB.
robert.bednarczyk
 
Posty: 625
Dołączył(a): czwartek, 24 listopada 2011, 13:05

Re: Powstaniec styczniowy 1863-1864 / Od podstaw / Skala 1:35

Postprzez Ave » sobota, 9 lutego 2013, 14:04

Co do sztandarów itp, to też ostatnio trochę eksperymentowałem w tym temacie. Jako tako wyszło mi z papieru naklejonego poxipolem na cienką blaszkę (kształt trzeba uformować szybko, zanim klej stwardnieje, bo potem całość jest już dość sztywna).

Dokładniejszy opis w moim wątku: http://www.pwm.org.pl/viewtopic.php?f=25&p=420466#p420466

Obrazek

Wiadomo, u mnie konwencja nieco inna, więc tu może niezbyt pasować (flaga powstańca, ze swoją symboliczno-bitewną grubością też jest fajna), ale gdyby ktoś nastawiał się bardziej na realizm, to pomysł jest chyby niezły.
Obrazek
Marcin
Avatar użytkownika
Ave
 
Posty: 504
Dołączył(a): piątek, 3 października 2008, 01:58

Re: Powstaniec styczniowy 1863-1864 / Od podstaw / Skala 1:35

Postprzez Leonard » niedziela, 10 lutego 2013, 13:12

Andrzej Godlewski:
Brawo ,nie zależnie od fachowej strony wykonania figurki , którą można podciągnąć przy następnej pracy należą się słowa uznania .
Raz za wkład pracy własnej ,dwa za temat,nareszcie nie jest to kolejny hitlerowiec tylko postać bliska nam historycznie z okresu o którym tak mało się do tej pory mówiło.

Dziękuję. To dla mnie prawdziwy zaszczyt otrzymać pozytywny komentarz właśnie od Pana. Dobrze, że nie na temat samego warsztatu, bo bym nie uwierzył. :-) Akurat Pańska diorama "Dzikie Gęsi" (i inne) najbardziej ostatnio przypadła mi do gustu, ze wszystkich jakie widziałem. Również "Zamach na Kutscherę" Grimpow'a ostatnio przypadł mi do gustu. Sądzę, że te dwie prace miały największy wpływ na wybór tematu i formy mojej figurki, za co Wam dziękuję. Choć oczywiście jest wiele osób które też cenię i prac które też bardzo mi się podobają.

Sam myślałem o podobnym temacie ,ale raczej o dioramie .

Mnie również najbardziej interesują dioramy, ale akurat teraz zdecydowałem się na figurkę, żeby w mniejszym zakresie potrenować parę tematów warsztatowych.
W Kietlance 13 maja 1863r. oddział powstańczy pod dowództwem Ignacego Mystkowskiego urządził zasadzkę na pociąg pancerny wiozący żołnierzy gen. Trolla do Małkini oraz dostawę broni dla Rosjan. Ze względu na zdradę (o uszkodzeniu torów kolejowych uprzedził wroga w Czyżewie miejscowy dróżnik), pociąg rozpoczął wcześniej hamowanie i wykolejeniu uległa jedynie jego przednia część. Powstańcy zaatakowali jadący pociąg z prawej strony toru z lasu zwanego Rukieciną. Rosjanie przygotowani wyciągnęli ciężką broń. Powstańcy popełnili ciężki błąd, obsadzając jedną tylko stronę torów, co umożliwiło wojskom carskim skuteczne prowadzenie ostrzału zza wagonów. Zaalarmowany w Czyżewie większy oddział rosyjski przybył pospiesznie i wezwał z Małkini drugi oddział, który nadjechał pociągiem. Zaatakowani z dwóch stron powstańcy zaczęli wycofywać się i zgrupowali się do walki wśród zabudowań i drzew Kietlanki, oddzielonej od torów podmokłym terenem bagnistym. Powstańcy walczyli dzielnie i długo, ale bitwa zakończyła się ich klęską.

Na początku brzmiało świetnie, na kolejną wspaniałą dioramę. Wykolejony częściowo pociąg pancerny, na który szturmują powstańcy to temat na ciekawą kompozycję. Druga część opisu jednak, jako potencjalnego widza, przyznaję, że mnie zniechęciła. Może jednak warto jakąś potyczkę, która zakończyła się chociaż lokalnym sukcesem? :-) Tak czy inaczej fajnie byłoby, żeby coś z tego okresu powstało więcej, bo jak nie w tym roku to pewnie mało komu będzie się chciało w ten temat zagłębiać. Trzymam kciuki jeśli miałoby to być na Pańskim poziomie. Jest tyle ciekawych z okresu polskiej historii. Dlatego jak pisałem. Stwierdziłem, że jak z nie zrobię powstańca styczniowego w tym roku, to już pewnie nigdy nie wygra z innymi tematami. :-)

Ave
Co do sztandarów itp, to też ostatnio trochę eksperymentowałem w tym temacie. Jako tako wyszło mi z papieru naklejonego poxipolem na cienką blaszkę (kształt trzeba uformować szybko, zanim klej stwardnieje, bo potem całość jest już dość sztywna).

Ha! To jest myśl. Wydaję się jeszcze lepsze niż chusteczka. Uformować z miękkiej blachy fałdy i w taki czy inny sposób obkleić, nasączyć tworzywami sztucznymi które stworzą twardą mieszankę. Brzmi świetnie. Nawet malowanie ułatwione i teoretycznie przy odpowiednio grubych warstwach jest możliwość zrobienia tą technika flagi grubej jak moja, ale można by ją formować dokładniej i bez presji czasu twardnienia. W środku ze zbrojeniem. Tej techniki i z chusteczką spróbuję jeśli będę robił kiedyś flagę. Dziękuję.
Leonard
 
Posty: 7
Dołączył(a): środa, 6 lutego 2013, 22:58

Następna strona

Powrót do Figurki - galeria ukończonych figurek

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości

fotograf rzeszów zdjęcia ślubne rzeszów fotograf dębica fotografia ślubna dębica